język angielski

niedziela, 31 grudnia 2017

8. Pasja RELIGII

RELIGIA
Ostatnie pięć minut słodkiej przerwy uczniowie wykorzystują na przypomnienie sobie kiedy ostatni raz byli na spowiedzi. Szukają w podręczniku, w internecie. Ręce im się trzęsą niczym galareta, bowiem czas ucieka, a zaraz stanie przed nimi Bóg okryty futrem zabitego zwierzęcia i zapyta ich jak to bywało z ich spowiedzią. Cóż biedaczki mu odpowiedzą, jeśli ich pamięć została zablokowana chaosem . Klną pod nosem , załatwiając sobie kolejną wizytę u spowiednika . Pytają kolegów , a ci z kolei idą do nauczycieli , którzy biegną po korytarzach załatwiając sprawy przed dzwonkiem. No cóż nikt nie chce pomóc , trzeba samemu sobie poradzić. Uczniowie się naradzają.
Dzwonek ćwierka. Cała klasa patrzy w stronę schodów , gdzie idzie idą w parze ludzie odziani w białą długą tunikę z długimi rękawami. . Po prawej są dziewczyny , a po lewej mężczyźni.. Jest ich szesnastu. Są wysocy i bardzo skupieni na płonących świeczkach. Gdzieś w środku idzie nauczycielka. Widać krótkie czarne włosy , okulary, dziennik , który ma w lewej ręce i czarną torbę również po tej samej stronie. Klucz ma owinięty na palcu wskazującym u lewej ręki. W prawej trzyma świeczkę tak ja wszyscy, Mają do góry . Wszyscy śpiewają religijną pieśń" ..... Proś o zmiłowanie". Przed ostatnim rzędzie pojawia się duży krzyż , którego trzymają dwie ostatnie osoby . Jest uniesiony wysoko do góry. Na nim wisi Pan Jezus. Skręcają w  prawo. Idą pod drzwi sali numer 19 . Skończywszy śpiewać , ktoś mówi :
-Stacja 14. " Złożenie Jezusa do grobu"
Nauczycielka otwiera  drzwi. Kiedy wykonała tę pieśń ludzie zaczynają śpiewać " Obmywamy ciało Jezusowe łzami , Matka stroskana z świętymi uczniami". Nauczycielka wchodzi do środka. Za nią osoby z świecami , dalej śpiewając " Niesie do grobu i w nim ze czcią składa . Sobą nie włada " . . Wszyscy ze świecami stoją przy tablicy . Nauczycielka przed nimi. Wchodzą uczniowie i siadają przy ławkach. Wyposażenie sali jest takie samo jak chemiczne, ale tu ściana jest łososiowa i nie ma tablicy multimedialnej. Za to nad tablicą jest krzyż . Z tyłu klasy są szafki , a po prawej stronie okno .
- Siema uczniowie. - mówi nauczycielka i podchodzi do biurka
Nim wszyscy wygodnie usiedli przy biurkach , ktoś krzyczy:
-Proszę pani , będziemy dziś oglądać film ?
Teacher w płci żeńskiej się uśmiecha i odłożywszy dziennik na krawężniku biurka oraz świeczkę obok niego siada na nim przodem do klasy , dzięki czemu można się się bliżej przyjrzeć strojowi. Ubrana jest w czarne buty w podeszwę, dzinsy i czarną bluzkę w białą kratę zapinaną na guzik. Swoją czarną torebkę położyła na krześle. Uśmiechnięta poczęła mówić do uczniów:
- Droga klaso.
Okej, nie wiedziałam , że kosztujemy aż tyle
Znalezione obrazy dla zapytania milon zł Rys 1, Kto chce tyle pieniędzy ? Serdecznie zapraszam do odebrania.
Wszyscy wśród nocnej ciszy odwrócili się i spojrzeli na nią.
-Postanowiłam, że dzisiaj napiszecie sobie kartkówkę.
Wszyscy wyłuszczają oczy ze zdziwienia . Jak to ? Dziś ? Przecież my nic nie umiemy. Myśli krążą nie spokojnie po głowach ucznia. Ktoś próbuje ratować sytuację:
- Ale proszę pani , nie można w środę napisać, a dziś oglądnąć film ?
- Nie , bo Wasz kolega nie przygotował sprzętu . - wyjaśnia spokojnie
Patrzymy  na tego samego blondyna co na geografii odpalał o komorniku , czy o kształcie Ziemi podobnej do talerza. Jesteśmy wkurzeni , że zapomniał o zadaniu , a on z uśmiechem na twarzy orzeka:
- Mogę iść proszę pani,.
Nauczycielka patrzy na niego z uśmiechem .
- Teraz ? Teraz to jest już za późno. .
- No , ale proszę pani . Ja to szybko zrobię. Naprawdę, - obiecuje nasz kolega
Kobitka podnosi brew do góry i piszczy :
- Zjeżdżaj. Tylko szybko, żeby dyrcio cię nie złapał . Bo mi główkę wyrwie. Tobie może, ale mnie nie.
Nasz koleżka staje od stołu i nóżkami strusia pędzi do drzwi i o mało nie zostaje zgwałcony. Wszyscy patrzymy na to co robi.
Pani Monika z sztucznym uśmiechem mówi:
- Uważaj jak pędzisz. Nie chcę być oskarżona o morderstwo.
Kiedy nasz kolega był załatwiać sprzęt pani od religii nie marnowała czasu i postanawia z nami pogadać . Jakby była naszym psychologiem , a nie nauczycielką o Bogu.
Znalezione obrazy dla zapytania psycholog Rys 2. " Boże , mamo jakiś wstyd mi zrobiłaś przed szefem"
- Macie plany na przyszłość ? Kim chcecie zostać w przyszłości ?
Jakiś wysoki kretyn z ostatniej ławki w prawym rzędzie zgłasza się do odpowiedzi:
- Ja chciałbym być ateistą .
Nim nasza katechetka zdąża coś rzec w drzwiach zjawia się Arkadiusz razem ze sprzętem .
- Już jestem. Szybko ?
- Zero, zero, zero jedną minutę przeleciałeś. - śmieje się
Arkadiusz położył sprzęt na pierwszej ławce środkowego rzędu. Kilka minut trwa doprowadzanie sprzętu do tego by można oglądać. Biała duża mapa już wisi na ścianie. Ustawienie światła i wszystko gotowe.
- Dobrze. Więc dziś oglądniemy sobie pasje . - wyjaśnia teaccher
- Pasję ? A to jakaś bajka ? - pyta  Arek
- Zaraz zobaczysz . -odpowiada
Wszyscy czekają w milczeniu na otworzenie filmu . Kiedy film rusza, nauczycielka podchodzi do ściany by zgasić światło. Film jak się okazało potem się zaczął na dobre . O ile w odbiorze obrazu nie ma problemu , o tyle ze słyszalnością już tak. I to nie chodzi o to , że mój słuch jest anty , tylko raczej ktoś inny ma poważny problem .
- Proszę Pani, bo my nie słyszymy ! - krzyczą ludzie z tyłu .
Dziwi mnie tylko to jak jak to możliwe , że to słyszałam , a oni nie. Przecież to było głośno ( chyba , że system FM sam sobie pogłośnił).
- Nie słyszycie ? - dziwi się katechetka.
Gdy klasa powtarza swoje chóralne "nie"  patrzy na mnie , a ja jej mówię :
- To dziwne bo ja słyszę .
Znów patrzy na klasę.
- Co wy pieprzycie , że nie słyszycie. Przecież słychać.
- Ale my nie słyszymy. -odpowiadają ponownie
Facetka pogłaśnia na fula,  Także koncertowo jest.
Znalezione obrazy dla zapytania koncert Rys. 3 Chyba się komuś pomyliły imprezy.
-Proszę pani, dla mnie jest za głośno. - niemalże krzyczę .
- Przykro mi musisz wytrzymać. Oni nie słyszą. - odpowiada mi jakże pięknym krzykiem
Do końca filmu staram się wytrzymać , i chyba mi się udaje. Film był naprawdę wzruszający. Prawie na każdej ławce można było znaleźć  chusteczki higieniczne. To co uczniowie robią w klasie przypomina płaczki, czyli laski którym płacono by płakały nad grobem ukochanego gwałciciela.
Znalezione obrazy dla zapytania płaczki Rys 4. Gdyby was pani od histy pytała to już będziecie wiedzieć xD.
Po kilku minutach zdzwoni dzwonek . Uczniowie wstają z krzeseł , porywają torby i chcą wybiec z klasy , gdy religinistka mówi:
- Hej , klaso. Może się pomodlimy .
Słychać nie wyraźnie słowa "o kur***". Wszyscy odwróciwszy się w stronę krzyża , żegnają się i modlą się swoimi słowami w duchu "  Niech ta lekcja się skończy , błagamy Cię Panie Boże . Niech jutro pani od matematyki złamie nogę na chodniku i niech nie będzie sprawdzianu. Natomiast na głos to jest inna modlitwa. Po skończonym rytuale wszyscy mają pozwolenie wyjścia. Ze słowem "dziękuję " opuszczają salę.
Następnie wychodzą ludzie odziani w białą szatę razem z płonącymi świecami . W przeciwieństwie do uczniów są bardzo spokojni , kontynuują  pieśń , którą śpiewali podczas drogi krzyżowej. Pani Monika skończywszy porządki w sali również ją opuszcza z większym bagażem niż uczniowie bo razem z świeczką , dziennikiem, torebką i sprzętem.
Na pożegnanie filmik o Religii.

 To tyle o Religii, Kolejny odcinek będzie o Plastyce. Przeniesiemy się do lat dziecięcych. Nim to nadejdzie to chciałabym wam życzyć byście ufali Bogu, on wie co robi. Dajcie mu swoją dłoń, on was poprowadzi, dzięki temu się nie zgubicie w tej życiowej wędrówce.
Pisała 
Layla Stormy

sobota, 15 lipca 2017

7. Kubiakowe WYCHOWANIE FIZYCZNE

WYCHOWANIE FIZYCZNE
  Statystyki dotyczące nie uczęszczania młodzieży na lekcję wychowania fizycznego w latach 2010-2013 wyniosła 23 %. Dlaczego? Statystycy jako główny powód podają  pocenie się ciała (30%), a 40% deklarowało , że lekcje są nudne. Można to zmienić ? Oczywiście, że tak,
Nim dzwonek zadzwoni  uczniowie podzielą się na grupy . Damska część idzie  do żeńskiej szatni by się przebrać w najbardziej wzywające ciuchy świata . Jest  to duży kwadratowy , zielony pokoik z czarnymi wieszaczkami, z jasnobrązowymi ławkami i nic więcej . To samo jest  w szatni męskiej, która była obok przy tej samej ścianie. Chłopcy i dziewczyny generalnie rozmawiają o tym co będą robić po szkole lub obgadują swoich niewinnych kolegów.
Dzwonek dzwoni , uczniowie niczym strażacy do pożaru wybiegają z szatni i stają w szeregu przy drzwiach do sali gimnastycznej, która stoi obok damskiej szatni. Kilka minut później zjawia się przed nimi szczupła, wysoka sportsmenka. Ubrana jest w różowy T-hirt, krótkie czarne luźne spodenki i ma białe adidasy. Ma spięte blond włosy w koka, ma trochę zmarszczek, W prawej ręce trzyma granatowy dziennik, a w lewej klucz. Nim otwiera salę. Uczniowie jako pierwsi wchodzą do niej.
Ich piękne boskie oczy zostały oślepione przez grzejące od samego ranka słońce. Okno ma kształt prostokąta i rozciąga się  na całą prawą część ściany. Pod nim jest połowa ściany , obu stronach też, Sala jest przeogromna. Na podłodze leżą materace koloru srebrnego, są grube i ciężkie. Na środku wisi podziurawiona siatka , która przewiązana jest do białych dużych słupków, Stoją one przed jasnobrązową ławką, na której siedzą osoby , które nie darzą sympatią tego, że nauczyciela.
Część uczniów siada na tych materacach po lewej stronie, część podchodzi do siatki i próbuje się na niej powiesić, lub przeskoczyć, udając Kamila Stocha, czy też chcąc załatwić sobie tygodniowe zwolnienie z lekcji wychowania fizycznego.
Znalezione obrazy dla zapytania zwolnienie z wfRys. 1 Też Cię kocham mamo . 💓
Kujonie z  kolei stoją grzecznie na baczności i patrzą na wchodzącą z uśmiechem nauczycielkę. Podchodzi do ciemnobrązowego, małego stolika, który wcześniej nie został zauważony przez uczniów i kładzie na nim dziennik z rachunkami.  Uczniowie kochający imprezę wstają w szeregu i już mają powiedzieć, że im się nie chce ćwiczyć, gdy pani Małgorzata staje przodem do nich i mówi:
- Siema klaso.
- Siema !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Dzisiaj mam dla was niezwykłą niespodziankę,
- Tak, lekcja wf - u świetna niespodzianka. - odpowiada jej znany już wam wcześniej Arek
- Zobaczycie , że wam się ta niespodzianka spodoba powiedziała. -odpowiada
Nagle uczniowie widzą, że ktoś wchodzi drzwiami którymi oni weszli kilka minut wcześniej. Mierzą go wzrokiem. To niebieskooki mężczyzna w okularach, którego szkła są pięknie wypolerowane. Uśmiechnięty , mierzący około 190 cm wzrostu, przystojny , ubrany w biało-czerwony strój z numerem trzynaście na plecach  zmierza w kierunku nauczycielki. W lewej ręce trzyma żółto-niebieską piłkę. Ma ją ugiętą, a drugą wyprostowaną,
Już tam słychać jak jedna dziewczyna do drugiej mówi :
- Boże jaki on przystojny !
Ta jakby się chciała pochwalić, że zna tego gościa mówi dość otwarcie:
- To chyba ten aktor z serialu " M jak Miłość"
Wszyscy się odwracają w stronę właścicielki tego pytania. Jest niewysoką, czarnowłosą do ramion  dziewczyną, ubrana tak wszyscy w białe T-hirty i czarne spodnie. Przed nią jest  blondynka z kręconymi włosami trochę niższa niż tą którą znacie.  Wszyscy wybuchają śmiechem. Nawet prowadzący ten "program". Po ustaniu śmiechu nauczycielka mówi do uczniów.
- Nie, to jest siatkarz Michał Kubiak
- Co ????????
Uczniowie spojrzeli na siebie wielkimi oczami ze zdziwienia.
- Mogę autograf? - przerwa ciszę ta sama blondynka
- Ja też? - wszyscy uczniowie zaczynają wymachiwać rękami tak jakby się zgłaszali do odpowiedzi
- Później, teraz jest coś co Michał chce wam powiedzieć.- chyba nauczycielka zapomniała, że on też umie mówić
- Tak. Zagramy w siatkówkę . -informuje
- Z panem ? - pytają się wszyscy jednocześnie.
- Tak. - mówi
- To może być ciekawie, - komentuje ktoś z tyłu
- Graliście nie raz pewnie w to, więc chyba nie muszę tłumaczyć zasady tej gry.
Klasa zaprzecza, Michał chce zacząć, ale ktoś  go pyta :
- A pan się nie boi mocnych zagrywek ? Bo wie pan, ja bym się bał grać w okularach.
- Nie , spokojnie. Mam okulary bo mam wadę wzroku. - wyjaśnia
- A bez okularów pan nie widzi piłki ? - pyta ten sam uczeń
Szczerze powiem,  nie wiem jaka to jest wada wzroku minus dwa  . Z tego co ja słyszałam to taka wada przeszkadza Michałowi w grze w siatkówkę, ale co widzi, a czego nie bez okularów, to nie wiem , nie specjalizuję się w problemach wady wzroku . Ważne, że w soczewkach gościu umie grać,
- Widzę piłkę spokojnie bo mam soczewki. Dlaczego cię to tak zainteresowało? - pyta
- A bo wie pan, ja też mam wadę wzroku  i boję się trochę grać w siatkę. -odpowiada mu Tomek z fizyki
Rys. 2 Ciekawe jak widzi Kubiak  bez soczewek
- A ja mam astmę, - dodaje Arek
Za przykładem dwóch wyżej wymienionych kolegów idzie  reszta tej klasy. Tak bardzo im się podoba  temat ludzi niepełnosprawnych w sporcie, że nie zamierzają  kończyć atakować Kubiaka, wymyślając swoje "problemy".
- Dobrze, skończy już z tym. Sport jest dla wszystkich , nawet dla ludzi, którzy nie chodzą, nie widzą, nie słyszą i tak dalej. - mówi  pani Małgorzata
- Naprawdę? - pytają  zaskoczeni uczniowie
- Tak
- Jak to oni robią? - pyta Michał
- Poczytajcie  sobie na Facebooku i dajcie  mi wrzeszczcie święty   spokój ! - krzyczy  na nich , patrząc w oczy Michała
- Podzielcie się na dwie drużyny.Żeńską część poprowadzi pani Małgorzata , a ja część męską, -informuje
Klasa zadowolona z tego, że goszczą gwiazdę sportu postanawia wykonać to zadanie. Po podzieleniu się na grupy Michał Kubiak kontynuuje:
- Gramy w siatkówkę setową do jedenastu punktów, ok ?
Uzyskawszy zgodę wszyscy rozpoczynają prawdziwą, rozgrzaną walkę o piłkę.

 Znalezione obrazy dla zapytania piłka siatkowa Rys. 3 Jestem taka seksowna, że wszyscy pragną mnie posiąść...
Poszedł ja dzik w żołędzie, te słowa zna każdy kibic siatkówki. Kogo one dotyczą? No perfekcyjna odpowiedź mój młody czytelniku. Kubiak nie dał rywalom szans. Obronił najtrudniejszą piłkę świata. Jest perfekcyjnym zawodnikiem, który potrafi porozrzucać swoich rywali po boisku, zwłaszcza gdy ...
Do sali wkracza  piątka mężczyzn. Nie wiadomo kiedy się pojawili, ale się zjawili. . Pierwszy z nich to Marcin Możdżonek,. .Biegnie , gdy piłka piłka leci na stronę chłopaków. Kubiak ma już odbijać, kiedy nagle ujrzał , że ktoś leci w jego stronę i bardzo mocno piłkę  odbija. Zaskoczone dziewczyny , zapominają, że piłka już dawno jest po ich stronie. Punkt zdobyła drużyna męska. Do walki wkracza Kurek, co kurki hoduje i swoją zagrywką imponuje  blondynce, stojącej przy siatce.. Ta mdleje  i trzeba  zwołać przerwę techniczną, Po tej przerwie włazi na  " boisko"  Mariusz Wlazły fałszywie śpiewając " Nie rzucim ziemi skąd nasz ród , nie damy pogrzebać mowy " podbiega do piłki i zagrywa wciąż śpiewając " Polski my naród, polski ród, królewski szczep piastowy " . Piłka rzucona przez niego leci w kierunku drużyny dziewczyn o krzyczy dalej " Tak nam dopomóż Bóg !" . Po tej akcji wkracza kolejny katolik, służący wiernie Bogu, niczym Abraham. Jest  godzien oddać ofiarę swojego dziecka , gdyby tylko Bóg oto poprosił. Oto nasz świetny libero Igłą Szyte strzela bąka na środku boiska i wszyscy padają  ze śmiechu . Z pomocą przychodzi mu Bartman, który podaje   flaszkę dobrego piwa. Gdy już naszemu liberciowi bąki przeszły, wszyscy powracają  do gry. Ostatni do gry przychodzi a raczej przylatujeł na skrzydłach miłości Andrzej Wrona.
Znalezione obrazy dla zapytania Reprezentacja polski w siatkówceRys. 4 Kiedy wybuchnie wojna oni przyjdą z pomocą....
Ale nie tylko drużyna męska zaczyna  się poszerzać. Chwilę później pojawiają się  też inni nauczyciele wychowania fizycznego dopełniając tę armię,
Siatkówka przy chrześcijańskich solówkach Wlazłego rozgrywa  się w najlepsze. Oczywiście wszyscy zapominają  już o kilku ważnych elementach takie jak : szkoła, dzwonek, lekcje. Wszyscy skupiają się na meczu. Nikt nie wie jaki jest wynik. Kogo to interesuje ? Babcię szyjącą na druczkach , a może dziadka przeżywającego pierwszą porażkę Polski w meczu ? Ważne by  rozstrzelać  którąś  drożynę. Ale którą ?
Na sali jest tyle ludzi, że z czasem można  się zastanawiać, czy to nie są jakieś zamieszki islamskie. W końcu ktoś obrywa  piłką i trzeba go zanieść na OIOM, Igła jest  tak pijany po wódce, że po udanej akcji zaczyna.błagać na kolanach Kubiaka.
- Dziku, dzikuniu, proszę zrrób coś ekstra dla wujka
- Wy********* - powiedział śmiejąc się
- No plissss
Widząc psią mordkę, śmieję  się i wykonał jego prośbę.
Znalezione obrazy dla zapytania Michal Kubiak dance Rys. 5 Tak się tańczy prawidłowo
 Nauczycielka widząc co się zaczyna dziać rzekła :
- Idźcie na lekcje, my się zajmiemy nimi.
Uczniowie lejąc ze śmiechu udali się w stronę wyjścia. Kątem oka udało się zobaczyć jak Ignaczak bierze ręce Kubiaka i zaczynają razem tańczyć walc .
      Na pożegnanie filmik o Wychowaniu Fizycznym:
  
      To tyle o wychowaniu fizycznym.Wychowanie fizyczne nie jest straszne, ani nudne !  Powiem, że to jest jedyny przedmiot, który powinien być realizowany w szkole. Nie tyle że może zdobyć ocenę bardzo dobrą, za to że jesteś na zajęciach lub masz strój Reprezentacji Polski w siatkówce , co polepszać sobie nastrój, zdrowie, kondycję Warto poświęcić te cudowne czterdzieści pięć minut na to. Mam nadzieję, że się spodobało i zachęciłam was choć trochę do tej lekcji. W kolejnym tygodniu opiszę wam następną lekcję, Co to będzie? Zobaczycie sami.. 
Pisała do was
LaylaStormy 
 




niedziela, 2 lipca 2017

6. Wakacyjna INFORMATYKA

INFORMATYKA
  Jest w szkole coś na co uczniowie długo czekają, gdy już się zbliża ta godzina, pocierają rączki, oblizują zaschłe od tygodni wargi i są gotowi się pobić o pierwsze miejsce do sali. Nim dzwonek zdąża dobrze zadzwonić, oni już głośno zastanawiają się co będą robić na tej lekcji , no bo na pewno nie uczyć się,
Tak ! To jedyna w szkole okazja by się poczuć jak na wakacjach, gdzie ma się dużo wolnego czasu i można robić co się nam żywnie podoba. Tak ! To jedyna okazja, dla tych co mają szlaban za to, że nie przyznali się rodzicom ile mają pał na koniec roku szkolnego. Można tę okazję wykorzystać i sprzeciw stawić się rodzicom. Tylko podziękować twórcom za to, że wymyślili ten przedmiot. Jeszcze istnieje jedna zaleta tej lekcji : masz piątkę za to, że .... grasz w pokemony, a nie wiesz co to jest PowerPoint czy inny program do robienia makijażu na kompce.
Tak więc blondynka ( według danych statystycznych nie umie parkować i wjechała na dach szkoły ) o niskim wzroście, o kształcie jabłka, niebieskich oczach, z malinowymi ustami , tworzącymi ładny uśmiech , ubrana w dżinsową sukienkę pożyczoną od babci, która zwiała ze ślubu wnuka , bluzkę na ramiączkach koloru niebieckiego, na lewym ramieniu ma czarną torbę, w czarnych butach pobiegła przed drzwi nr. 20 . Uczniowie widząc ją stanęli tuż za nią niczym gąseczki i milutko rozmawiali o ich sprawach.
Teachera trzymając granatowy dziennik pod lewą pachą otwiera  drzwi jasnobrązowym kluczem trzymanym w prawej ręce,
  Uczniowie z okrzykiem radości wyjeżdżają do środeczka.Wcielając się w bohaterów wczorajszej dobranocki biją się nawzajem, bo jeden i drugi chce siedzieć akurat na tym sprzęcie, tak jakby w tej szkole panowała bida. Byłby tylko jeden kompcio na 20 osóbek. Jednak ta szkoła płynie w złocie i ma więcej niż jedno urządzenie, które uzależnia każdego. Kiedy uczniowie się pozabijali , zrozumieli, że to było nie potrzebne.
Sala informatyczna jest mała, ale nie taka mała, że nie pomieściłaby uczniów. Ściany są jasnożółte, wpada tu dużo promieni słonecznych. Stoliki na których są monitory i klawiatury  są  jasnobrązowe i złączone ze sobą.  Tworzą  duży kwadrat jaki jest w sali muzycznej, ponadto w środku stoją  jeszcze dwa rzędy stoisk z tymi urządzeniami.Na podłodze z prawej strony są  komputery. Uczniowie siedzią  na czarnych obrotowych krzesłach przodem do okna lub pustych ścian.  Kompusiunie, jak zapewnię nazwałby każdy z was są uparte, łagodne i leniwe. Tę ulubioną część uczniów oddzielała granica Schengen. Polega ona na tym, że trzeba  zapłacić nauczycielowi wzorowym zachowaniem, bo inaczej nie zostaniesz wpuszczony. Za tą granicą jest duży kwadratowy stół, a dookoła niego niebieskie krzesełka. Na wprost znanej nam granicy Schengen znajduje się duża tablica suchościeralna .
- No ku*** włączaj się ty de**** bo jak Ci zaraz wy***** to zobaczysz sk*********- dało się słyszeć przekleństwa jednego z uczniów,
Blondynka na językach odkłada dziennik i torbę na stolik i idzie do ucznia, który postanawia  się nie hamować. Właściciel tych przekleństw siedzi po prawej stronie przy oknie. Wszyscy zdumieni patrzą na swojego kolegę. Michał, właściciel tych znanych nam od dziecka słów, ma problem z komunikacją na linii człowiek-komputer. No cóż maszyny z czasem wolą zdenerwować człowieka niż z nim współpracować,
- Kopnij go w tyłek ! - odpowiada koleżanka z naprzeciwka
To wysoka, elegancka, chodząca do szkoły na szpilkach, mająca długie kręcone włosy blondynka. Ubrana jest białą na ramiączkach bluzkę z takim dekoltem
Znalezione obrazy dla zapytania największy dekolt Rys.1 Nauczyciele chętnie Ci dadzą 5 za znajomość serialu Moda na Sukces.
- Kopnąłem go i ten dalej świruje! - odkrzykuje  jej kolega
- Michaś uspokój się , bo zaraz polecisz z nim do lekarza- odpowiada uśmiechnięta blondynka
Śmiech klasy. Diagnoza lekarza byłaby taka:
Znalezione obrazy dla zapytania komputer u weterynarza Rys. 2 Proszę podać mu aspirynę i powinno mu przejść
Jednak kolega, który jest szczupły, wysoki , wysportowanym blondynem ubrany w czarną bluzkę z krótkim rękawem , krótkie w żółte spodnie , czarne buty dalej jest zdenerwowany. Wstaje, bierze  czarną klawiaturę, która leży  przed nim i wali  nią  o biurko.Huk jest taki, że wszyscy wstrzymują  oddech. Zapada cisza, wszyscy oglądają ten film z przerażeniem,.Michaś chce wyjść , ale przeszkadza mu odważna nauczycielka, która staje  przed nim.
- Michaś, a włączyłeś komputer? - pyta łagodnie, jak baranek.
- A to komputer trzeba włączyć? - odpowiada zaskoczony
Śmiech w klasie nie do opisania,
- Nie, polizać. - mówi  blondi jak zawsze uśmiechnięta
- Ale skąd pani wiedziała ? -  trochę zawstydzony chłopak i usiada ponowie przy komputerze
- Jest taki duży czarny przycisk . Wciśnij go. - instruuje  go.
Michał posłusznie wykonał zadanie. Nagle na ekranie pojawił się Windows i komputer zaczął się uruchamiać,
Zadowolona nauczycielka wróciła do granicy Schengen i stojąc tam zaczyna  mówić:
- Och Michał. Michał przez ciebie pół lekcji stracimy.
- Ale to moja wina, że komputer się nie chciał włączyć. -broni się
- Ale Michał zobacz , twoi koledzy mają przygotowane urządzenia do pracy , a ty nic. Nawet nie chciało Ci się włączyć przycisku. - rzecze
Na ekranie Michała pojawia się niebieskie tło z napisem ZAPRASZAMY. A obok napisu pojawia się białe kółeczko ładujące. Michał zaczyna  klikać różne przyciski naraz na klawiaturze i energicznie ruszać myszką.
- No jasna cholera, znowu. Proszę Pani, ja nie chcę takiego komputera.
- Co się znowu stało?
- Komputer się zaciął. - mówi
Nauczycielka po raz drugi podchodzi do niego.
- Widzi pani, nie ma myszki. -mówi   gdy stanęła  przy nim
- On się ładuje. Poczekaj chwilkę,
- To on ma ładowarkę?
Cichy śmiech klasy. Nauczycielka bez komentarza wraca na swoje miejsce.
- Dziś będziemy robić fotomontaż. - oznajmia
- Będziemy robić zdjęcia? - cieszy  się blondynka w kręconych włosach.
- Nagie ? - dopytuje się już weselszy Michał, bowiem komputer mu się już uruchomił.
- Michał , proszę Cię, Wiecie jak to się robi? Wejdźcie na internet poszukajcie w grafice jakieś zdjęcie z nad Morza Bałtyckiego, następnie wyklejcie je PowerPointa. Następnie poszukajcie w internecie zdjęcia z koszykarzem mającym w ręce piłkę do kosza, następnie w Power Poincie wytnijcie jeden z elementów i wklejcie go do morza w zdjęcie Morze Bałtyckie. Chodzi o to by zdjęcie było nieprawdziwe,- powiedziała i odchodzi  do stołu gdzie jest dziennik, by wpisać temat.
- Nie do wiary Michaś 15 minut włącza komputer. - komentuje nauczycielka wpisując temat.
- No widzi pani. Można. - odpowiada jej uczeń,
Po wpisaniu tematu pani Renata, bo tak był na imię blondi zaczęła chodzić po sali i oglądać pracę uczniów.
Kujonie robią  zadanie niemalże profesjonalnie, a Ci co postawili na luz weszli na internet i zamiast szukać zdjęć oglądają na youtube różne gry z pokemonami, czy też z lalkami Barbi jeśli chodzi o dziewczyny. Nauczycielka podchodzi  do Michała, który ogląda zupełnie co innego niż pozostali. Bardzo ją to zaciekawia, co to jest. Otóż na stronie internetowej Michała pojawiają  się takie zdjęcia jak:
Znalezione obrazy dla zapytania pornografiazdjęcia pornograficzne Rys. 4 Proszę nie pokazujcie dzieciom plisssss
- Komputera nie umiesz włączyć, a w porno wejść umiesz tak?
Uczeń patrzy na nią.
- To samo mi wyskoczyło . -powiada
- Tak, samo , akurat. Coś zrobił? - pyta  uśmiechając się
- Wszedłem w internet i nagle pojawiła się reklama z tą kobietą i kliknąłem na to zdjęcie i nagle mi się wyświetliła strona z tymi nagimi kobietami, Nie umiem z tego wyjść, -jest  zasmucony,
Pani Renata schyla się, następnie bierze   czarną myszkę i najeżdża  na krzyżyk w prawym górnym rogu ,zamyka internet. Potem ponowie otwiera. Ukazuje  się nowa wyszukiwarka.
- Ooo, dziękuję pani. -mówi
Nauczycielka wyprostowawszy się zwraca  się do klasy.
- Macie fotomontaże ? Zaraz będę oceniać,
Zwraca się do Michała.
- Masz fotomontaż?
- Tak , pokazać? -pyta
- Nie, opisać,
Michał otworzył PowerPointa i oczom nauczycielki ukazuje  się to:
Znalezione obrazy dla zapytania lesbiki rys. 5 Ohyda , fujjjjj nie jestem tolerancyjna ....
- Co to jest ? - pyta z przerażeniem w oczach
- Fotomontaż. -odpowiedział szczęśliwy
- Co one robią? - pyta, choć doskonale widziała
- Całują się.
- Co tu jest  fotomontażem, bo dla ,mnie to zwykłe, ohydne zdjęcie . Masz ocenę niedostateczną i uwagę,  że oglądasz na lekcji zdjęcia porno. Chłopie jak chcesz dziewczynę  i seks z nią to  mogłeś mi powiedzieć moja koleżanka jest prostytutką i chętnie się z tobą umówi na seks, a nie pokazuj mi to w szkole .
- Naprawdę?
- Oczywiście, że nie. Michal obudź się , gdzie ty żyjesz . Usuń to zdjęcie. Masz pięć minut na nowy  fotomontaż inaczej masz ocenę niedostateczną i uwagę w dzienniku. -mówi
- Ale proszę pani, mnie się to zdjęcie podoba.
- Ale mnie nie.
Zaczyna się wojna.
- Pani nie rozumie .ludzi, którzy wolą przebywać z osobą tej samej płci. Dlaczego ten świat tak bardzo ich nienawidzi. Czemu pani nie chce dać im szansy na normalne życie ?
- Michał, proszę to usunąć . - prosi
Nagle słychać  krzyki:
- Aaaaaa pomocy ! Mój komputer się pali.
Nauczycielka odwraca się i spojrzała w stronę z której wydobywają się wrzaski.. Przed nią pojawia się z prawej strony  wielki ognień, który zżera monitor.
- Dzieci wyłączcie komputery i uciekajcie na następną lekcję .
- Proszę pani, ale my nie chcemy.  Tak nam tu dobrze, -mówi  blondynka
- Aniu pokaż mi swój fotomontaż jeszcze szybciutko.
Jej obraz przedstawia Michała Kubiaka ubranego w stroju reprezentacji Polski, rozciągającego się i siedzi na morzu.
- Ładne.. - chwali
- Jestem jego fanką, Mam 14596979 jego autografów-oznajmia
- To gratulacje, a kto to?
- Michał Kubiak, mój mąż. Od 2 lat jesteśmy małżeństwem.
- Ok , dziękuję, a gdzie jest fotomontaż o który prosiłam?
- No wie pani, żal mi było Kubiaka, więc zmieniłam, ale ma pani polskie morze.
- No dobrze i tak lepiej zrobiłaś niż twój kolega, więc masz piątkę,
Blondynka była tak szczęśliwa, że zapomniawszy , że stoi przed nauczycielką wstaje  i cmoka  ją w usta. Dosłownie. Ta patrzyła na nią ze zdziwieniem.
- Ja też jestem lesbijką, Dziękuję i dowiedzenia.
Uczniowie wyłączywszy  kompy wybiegają i z sali. Niestety nie udało się zostać dłużej na tej ciekawej lekcji. Oczywiście ci co nie mają  fotomontaży , a w zamian za to siedzieli na youtubie wpisano im jedyneczki, a inni oprócz Michała cieszą się z  piąteczki. Niestety prace uczniów spłonęły w wielkim pożarze w trzecim roku.
Na pożegnanie filmik o informatyce:
                      Na dziś to koniec z informatyczną przygodą, To jedyna lekcja, którą wszyscy uwielbiają. Jednak nie przesadzajcie z tym internetem, mogą wam oczy wysiąść. I to dosłownie. Człowiek może nie uwierzyć póki sam tego nie przeżyje. Utrata wzroku to coś gorszego niż stracenie słuchu. Tracisz piękno, które stworzył nam sam Pan Bóg. Masz ciemność z której już nigdy nie wyjdziesz, a jeśli to nie cały. Polecam jednak też robić zadania zadawane przez nauczycieli, bo może być to przydatne w pracy, naprawdę już w każdej dziedzinie komputery znalazły zastosowanie. Technologia idzie w górę....
Za tydzień zapraszam na kolejną lekcję.
Pisała
LaylaStormy

sobota, 20 maja 2017

5. Głos MUZYKI

  MUZYKA
    Matematyka jest dla uczniów smokiem, który atakuje ich potężnym ogniem. Uciekają nie patrząc gdzie , lecz kiedy im się uda oddychają z ulgą i do końca dnia tenże przedmiot ich nie będzie szpiegować. Nagrodą dla nich jest moment, kiedy ... nie muszą wkuwać jakieś dziwne teorie czy słuchać marudnego głosu nauczyciela. Czas się rozerwać i pójść na koncert. Kto nie lubi słuchać muzyki? Nawet osoby całkowicie niesłyszące są wstanie ją przeżywać dzięki wibracjom. 
   Dzwonek zadzwonił po raz już piąty oznajmiając kolejne 45 minut siedzenia w sali w której kaloryfer jest włączony do wrzątku, mimo że na zewnątrz jest naprawdę ciepło.Uczniowie w rzędzie stanęli przed drzwiami oznaczonym numerkiem 16. Minutę później pospiesznym krokiem pod salę podchodzi nauczycielka.
   Ubrana  jest długą sięgającą aż do podłogi , okrąglutką śnieżną sukienkę w koronki. Odsłania całkowicie górną część ciała, tak że widać wychodzące piersi. Na prawym ramieniu ma powieszoną czarną, dużą markową torbę.Na jej krótkich ciemnobrązowych włosach założony jest długi, szeroki biały welon. W prawej ręce trzyma dziennik, a w lewej klucz , którym otwiera właśnie salę, W środku jest bardzo jasno , ładnie i przyjemnie. W przeciwieństwie do klasy matematycznej, tutaj wszystkie jasnobrązowe stoły są przy ścianie ustawione w wielki kwadrat. Jest bardzo dużo miejsca . Przy każdym stoliku z prawej strony jasnobrązowe krzesła. Ściany są złote. Na jednej z nich wisi tablica z  instrumentami muzycznymi. Na wprost jej jest zwykła, duża prostokątna tablica. Obok niej z lewej strony stoi dłuży, bordowy fortepian. Na wprost drzwi są dwa duże okna , przez które wchodzi sporo promieni słonecznych. Znajdują się tu też duże jasnobrązowe szafy, stoją po lewej stronie przy  ścianie,
   Nauczycielka weszła do sali a za nią podążyli małe gąseczki. Położyła dziennik na parapecie i stanęła przy tablicy na środku.
Klasa rozwaliła swoimi ciężkimi plecakami biurka, a następnie wszyscy ustawili się w dwa rzędy , nie równej mierze. Jeden mógłby się okazać niewinnym dzieckiem, a drugi grubym, tłustym przestępcą, com bije dzieci wielkim batem.
- Dzień dobry klaso. - wita się z donośnym głosem
Klasa odpowiada tradycyjnym przeciąganiem " dzieeeeeeeń dooooooobrrrrrryyyyyy".
- Co to jest melodia w muzyce ? - klaska  fanka disco polo
Jeden patrzy na drugiego wzrokiem " Coś ty zrobił, kretynie". To niewypowiedziane zdanie na głos biegnie do do wszystkich uczniów. A gdy już jest przy ostatniej osobie,  biedna nie wiedząc co ma począć krzyczy  na całe gardło:
- Jaka to melodia?
Klasa w śmiech. Nauczycielka parska ze śmiechu , choć po chwili się uspakaja by oznajmić nam że:
- Dobrze Michał. Dziś przygotowałam dla was kolejną piosenkę , którą zaśpiewamy .
Nagle na całą klasę słychać oto taką piosenkę:
Wszyscy odwracają się w stronę źródła tego żeś dźwięku.
- Oh przepraszam. To mój telefon pewnie coś pilnego. - mówi nauczycielka i podchodzi do swojej torebki, która jest na jej biurku.
Wyciąga telefon po czym szybko się rozłącza i wraca na swoje miejsce.
- Proszę pani , może tą piosenkę zaśpiewamy? -proponuje Michał
- Dobrze, ale to za chwilę, jeszcze mi nie powiedzieliście co to jest melodia? - zauważa
- A czy to takie ważne ? - smucą się uczniowie
- Tak, bo musi być lekcja. -rzecze
- Melodia to imię muzyki , proszę pani. - oznajmia  pewnie Michał
Tak, zgadza się. Melodia a raczej Melody to piękne imię ( polecam dać je dziecku, będzie ono naprawdę szczęśliwe) . Mnie się samo podoba i nie ukrywam , że chciałabym  mieć tak na imię, Choć chyba nie oto pani Ani chodziło.
- Do czego służy trąbka? - zmienia temat nauczycielka
- Do trąbienia!!!! - krzyczy  radonie Michał
- O Jezu. Michał, jak ty się znajdujesz w tej muzyce, to ja nie wiem. - wybucha  śmiechem nauczycielka. Idzie do torebki i wyjąwszy z niej kolorową płytę włożyła ją do czarnego magnetofonu, który znajduje się  na fortepianie.
- Dobrze. Posłuchamy sobie piosenkę i wy spróbujecie odgadnąć tytuł , dobrze ? To będzie znana piosenka, więc sobie poradzicie . Mam taką nadzieję.
Kiedy radio jest gotowe , wszyscy uczniowie zamiast piosenki usłyszą to:

Wybuchają niepohamowanym śmiechem . Dopiero po pięciu minutach udaje  się wszystkim uspokoić. Nauczycielka zmienia  płytę. Tymczasem ludzkie ucho usłyszy to :


Klasa patrzy  na siebie zdziwiona i w ciszy oczekuje na dalsze działania. Po zaledwie pięciu minutach udaje się usłyszeć pierwsze słowa piosenki. Nauczycielka z bananem na twarzy patrzy  na swoich podopiecznych:
- To jest to. Cichutko słuchamy.
Uczniowie mniej lub bardziej zainteresowani jakąś tam faszystowską piosenką pomału zaczynają  usypiać. Piosenka jest dość poważna, powolna i w ich ocenie gość się kompletnie nie postarał. Gdy piosenka się kończy wszyscy smacznie śpią , jak ryby na patelni. Nauczycielka  kilka razy klaszcze  w dłonie żeby ich obudzić. Pyta  zaspanych uczniów:
- Kto zna tę piosenkę i jego autora ?
Odpowiada jej cisza. Lecz nie usłyszawszy odpowiedzi postanowiła pospieszyć z pomocą:
- Ludwig van Beethoven , koncert skrzypiec. Słyszeliście o nim ?
Wszyscy patrzą  na nią .
- Nie, ale o kim ? - dziwi się  Michał
- O Ludwigu van Beethoven, był głuchym kompozytorem , - wyjaśnia
- Co ?????? - reakcja klasy jest  natychmiastowa
Nagle do klasy wlatuje niczym wróbel na pięknych skrzydłach mężczyzna ubrany w taki oto sposób:
Znalezione obrazy dla zapytania Ludwig van Beethoven Rys. 1 Kiedy ty nie odwiedzasz historii , to ona Ciebie odwiedzi.
Pani Ania zauważywszy go podchodzi i obejmuje go.
- Dzwoniłem do Ciebie się spytać, czy już mogę wejść do klasy. - mówi , gdy się już wyściskali
Klasa robi wielkie WHAT????
- Oh przepraszam , myślałam, że to ktoś inny i dlatego Ci nie odpisałam. Wiesz , że mam lekcję ,
- Dobrze rozumiem,
Oboje idą  na środek klasy, a uczniowie podążają w ciszy oczami za nimi ,
- Nazywam się Ludwik van Beethoven i jestem głuchy, więc proszę mówcie głośno. - mówi
-Dzisiejsze  zajęcia z wami to on poprowadzi, - uśmiecha się nauczycielka
- Dziś wam pokażę to czego nigdy nie mieliście okazji przeżyć., ale najpierw się trochę poruszamy. - wyjaśnia
- Proszę pana, jak to jest być głuchym? -pyta  Michał
- Oh, fantastycznienie moje drogie dziecko ! Nie muszę słyszeć waszych narzekań, jacy wy to biedni i że nie zdacie matury. A teraz zapraszam na taniec!
- To głusi też tańczą?
- Zaraz się przekonasz młodzieńcze, -podnosi  brew Ludwig
Nagle z sufitu w różne strony sali zaczynają  się tworzyć ogromne kolorowe koła.Z których wydostają się róż kolorowe promienie i spadają na parkiet tworząc tej samej barwy większe koła.  Na początku dzieje się to bardzo powoli. Stykają  się ze sobą i rozchodzą  się. Po minucie przyspieszyły tempo i wszystko tonie  w różnych  kolorach:; czerwień, żółty, zielony i niebieskim. Z radia można usłyszeć piosenkę : Jedzie pociąg z  daleka" . Wszyscy łapią  się za talię razem z organizatorami. Prowadzi Panna Młoda.. I tak oto pociąg składający się z dwudziestu dwóch ludzi biegał po sali dookoła przekrzykując słowa piosenki, nie zważając na fałsze, śmiechy kolegów i to, że zdarzyło się zgubić zwrotkę czy refren. Po prostu wchodzą  w taki galop , że nie da się ich zatrzymać. Impreza rozegrała się na dobre.
Znalezione obrazy dla zapytania Jedzie pociąg z daleka taniec weselny Rys. 2 W końcu zjawił się policjant i ich wyprosił, bo przeszkadzali sąsiadowi.
Kiedy piosenka się skończyła , uczniowie tracą siły w nogach i upadają  na ziemię  rozwalając przy tym szczęki . No cóż dentysta dużo będzie miał pracy , ale przy tym trochę zarobi. Ludwig i pani Anna wracają  na środek.
- Na koniec lekcji chciałbym coś pokazać, - zawiadamia
- Co teraz będzie?  Jesteś szalona ? - wyje  Michał
- Nie . Słyszeliście o piosenkach miganych ?-pyta
- Co ? -  wszyscy naraz są zaskoczeni
- To zaraz wam coś pokażę,
Z radia leci  piosenka pod tytułem : Owl City
Otóż ten Ludwig zaczął ją śpiewać w języku migowym.... amerykańskim języku migowym. Uczniowie są wzruszeni. Niektórzy sięgają  do plecaków po chusteczki. Cichutko chlipiąc oglądali przestawienie. Kiedy się skończyło domagają  się powtórki.Są  godni by  go szantażować , jeśli by się nie zgodził, Ratuje  go dzwonek na przerwę .
 - Przykro mi, ale właśnie słyszę dzwonek na przerwę . - rzekł Ludwig
Uczniowie obrażeni na niego biorą plecaki rzucają nim prosto w jego twarz , następnie wylatują z klasy .
Na pożegnanie filmik o Muzyce: 
                           
                        To tyle o Muzyce. Mam nadzieje , że czytając dzisiejszy odcinek nikt z Was nie będzie się wstydził spróbowania zaśpiewania swojej ulubionej piosenki, czy to w domu czy w szkole. Myślę, że teraz każdy z Was wyciągnie swojego jakiegoś nieśmiałego kolegę na jakiś koncert. Muzyka to nie tylko stanie przed fortepianem i klepanie nudnego tekstu, ale i też zabawa, taniec. Szalejcie to samego rana !!!! To jedyna okazja by mieć piątkę po spałowanym sprawdzianie z matmy. 😝 .Nikt nie ma prawa stać samotnie w kącie i odliczać po cichu kiedy impra się skończy. Zabawa jest dla wszystkich, bez względu na to czy się urodziłeś ze słuchem muzycznym, czy też nie !
Pisała do was
LaylaStormy 
 










niedziela, 15 stycznia 2017

4, Inteligentna MATEMATYKA

                 MATEMATYKA
           Dzwonek dzwoni po raz czwarty. Część uczniów pakuje nie dokończone śniadania do torby. Reszta ignoruje dzwonek  i głośno się śmieje z dowcipów kolegi.Jednak to nie trwa długo. Kabarety wszelkiego rodzaju kończą się, gdy przy drzwiach do sali numer 24, staje tyłem do uczniów  średniego wzrostu kobieta. Ma na karku mocną sześćdziesiątkę. Ubrana jest w białą bluzkę z długim rękawem, dżinsy i białe trampki. Jej strój rozjaśnia  ciemniejszą karnację. Pod prawą pachą trzyma granatowy dziennik , oraz w ręce ma ciężką, czarną torbę. W lewej ma klucz, którym otwiera salę.
        Piękne promienie słońca, które wchodzą do sali od prawej strony rozjaśniły aż do złotego  pomieszczenia. Jest to ogromna sala.  Ławki są tak samo ustawione jak w sali geograficznej. Tablica jest suchościeralna, a po lewej stronie znajduje się  tablica dotykowa oraz  na ścianie od drzwi wejściowych wiszą tablice matematyczne z jakimiś dziwnymi wzorami na Pitagorasy, czy jak to tam się ma. Po co i komu to? Czy ktoś marzy o tym by zostać Pitagorasem? Jeśli tak, to bądź tym Pitagorasem, ale nie pitagorasuj uczniów. Błagam. Są ważniejsze rzeczy niż ten Twój Pitagoras.
     Wiedza matematyczna nie należy do mocnych stron uczniów. Czemu ? Bo nauczyciele nie potrafią przetłumaczyć jej uczniom w sposób właściwy. Teoria teorią, ale matematykę trzeba wytłumaczyć praktycznie . Jej nie da się nauczyć, trzeba ją rozumieć .To tak jakby tłumaczyć osobie głuchej co to jest dźwięk lub głos. Idę o zakład, że nic by nie zrozumieli, gdyż oni bazują na obrazach. Tak samo powinno być z matmą.
      Nauczycielka idzie do biurka i kładzie na nim czarną torbę. Ciekawi mnie co w tej torbie jest. Bomba atomowa? Terrorystka? Otóż to! Przyszła do naszej klasy by nas wysadzić w powietrze. Siada na obrotowym krześle i  patrzy na wchodzących do środka uczniów. Po zaledwie dwóch minutach wszyscy grzecznie siedzą w ławkach i wyciągają podręczniki, zeszyty i piórniczki przeładowane ogromnymi linijkami, które zajmują niemal całe biurko. Ktoś mówi do kolegi, obok:
- Ej stary, przesuń się bo moja linijka się nie mieści.
Nauczycielka słysząc rozmowy spojrzała na rozmówców.
- Michał.i Szymon, co jest?
Ci nie raczyli odpowiedzieć.
- Po co Ci taka wielka linijka ? - pyta  Michał Szymona
Ten przybliżył się do niego i szepnął do ucha.
- Chcę się pozbyć tej majcy raz na zawsze.
- Nie zły pomysł. -mówi  i się odwraca w jego stronę ,
Nauczycielka odwraca wzrok od nich . Wpisuje temat, a następnie podchodzi  do rozmawiających.
- Szymon i Michał widzę, że wy jesteście najbardziej zainteresowani lekcją. -
- Ale jeszcze pani, nie zaczęła więc nie mamy nic do robienia. -tłumaczy się Michał patrząc na nią
Matematyczka nic nie mówiąc odchodzi  od nich na środek.
- Kochani, za tydzień piszemy test z Pitagorasa. Więc dziś będzie lekcja powtórzeniowa. - mówi
Gdyby matma była teorią wszyscy by mieli
Znalezione obrazy dla zapytania 5 rys. 1 Pitagoras na pewno by się ucieszył, że tak dobrze go znacie

Niestety życie jest nie miłe i trzeba się trudzić matematyką.
- Napiszcie sobie Twierdzenie Pitagorasa rozwiązywanie zadań. - dyktuje
No i długopisy uczniowskie idą w ruch , wywołując rozmaite dźwięki.
- Dobrze .... -chce coś powiedzieć , ale ktoś jej przerywa mówiąc tak głośno, jakby byli głuchymi osobnikami.
- Kiedy sprawdzian ?
Kujony uwielbiają współpracować z nauczycielami, denerwując przy tym swoich kolegów, co skutkuje tym , że oni ich nie lubią. Ktoś mógłby powiedzieć , że ma sklerozę . No....
- Przed chwilą powiedziałam, że za tydzień , masz sklerozę ? -pyta całkiem poważnie
- Ale za tydzień jest trzynastego proszę pani. - rozpacza
- I co związku z tym?
- Wtedy nie rozumiem matematyki. - wyjaśnia
- A w inne dni rozumiesz, tak ? - zapytała
- No pewnie. Jestem geniuszem matematycznym . - uśmiecha się
Chwalić się każdy może , ale kiedy przyjdzie to udowodnić to szukasz jakiejś wymówki byle tylko nie wykonać zadania. Prawda wyjdzie na jaw zawsze.
- No to chodź do tablicy i się przekonamy.
Są też tacy , którzy nie udają tchórzliwego i dumnie podejmują się zadaniu , choć wiedzą ,że nie potrafią go rozwiązać. Zdarza im się mylić na prostych, oczywistych działaniach , których normalnie by ich nie popełnili. Dlaczego? Bo ich pożera stres, mało tego wiedzą, że nie umieją , ale żeby nie popaść w pośmiewisko kolegów próbują, może się uda , albo nie. Jeśli odkryjesz nową metodę rozwiązania tego zadania, jesteś ogłaszany wielką gwiazdą matematyki, za którym latają zakochane w tobie fanki.
Znalezione obrazy dla zapytania fanki rys. 2 Do końca życia ci będą piszczeć nocą i dniem do ucha.

Czy też do twojego domu zapukają dziennikarze. Kolejne kwitnące dni Twojej kariery spowoduje to, że następne pokolenia będą musiały się nauczyć na pamięć ( tak jak my tego Pitagorasa) całej twojej biografii , i co ciekawe wszystkie podręczniki do matematyki będą pisały o twojej nowej teorii.
    Tak więc chłopak o wzroście metr siedemdziesiąt osiem , czarnych włosach, niebieskich oczach wstaje i pewnym krokiem podchodzi do tablicy wymieniając przy tym nauczycielkę .
Dariusz, bo tak miał na imię ten chłopiec bierze  czerwony pisak leżący przy tablicy i staje  na środku . Patrzy  na nauczycielkę, która odwraca  się w jego stronę.
-Darek , masz takie zadanie: Przyprostokątna pozioma jest równa 4 cm, a ta pionowa 5 cm  Korzystając z Twierdzenia Pitagorasa oblicz przeciwprostokątną, - mówi
I w tym momencie zapada cisza. Uczniowie podzielą  się na grupy. Kujony szybko i starannie rozwiązują w zeszytach zadanie, a humaniści modlą  się by on znał i podał im odpowiedź.
Tymczasem Dariusz milczy  wpatrzony w pustą tablicę. Mija minuta, dwie minuty, zero reakcji z jego strony.
  Matematyczka siada swoim krześle i patrzy na ucznia, który milczy, tak jakby zapomniał czym jest mowa.
- No Darku jaki jest wzór na Twierdzenie Pitagorasa?
Uczeń nie reaguje . Nauczycielka zadaje mu inne pytanie:
- Co to jest przyprostokątna i przeciw ?
Darek odwraca wreszcie wzrok i patrzy na nauczycielkę :
- Przeciwne są, a przyprostokątna leży naprzeciw tych przyprostokątnych.
Pani Grażyna rozgląda się po klasie po czym znowu patrzy na Darka.
- Przeciwprostokątne leżą naprzeciw kąta prostemu jakby. Narysuj ten trójkąt i go podpisz. Następnie napisz wzór na Pitagorasa. - instruuje go
Uczeń wykonał tylko pierwszą część zadania, drugiego nie wiedział jak zrobić .Na to nauczycielka pyta klasy:
- Kto pomoże ?
Sporo uczniów na raz zaczęło mówić , że a kwadrat plus b kwadrat równa się c kwadrat,
- I co Dareczku? zapomniało się ? Mówiłeś, że tylko trzynastego nie umiesz matematyki, a dziś jest szóstego , więc powinieneś umieć.... - mówi  spojrzawszy na niego.
Ten spojrzał na nią i mówi:
- No zapomniałem sobie każdemu się zdarza.
- Pisz ten wzór i podstawiaj. - niemalże rozkazuje
Chłopak się odwraca się  i pisze, gdy skończył przychodzi  czas na obliczenia.
- No ile jest 4 do kwadratu?
Matematyka wyraźnie mówi, żeby się sto razy zastanowić nim się coś powie, bo czasem za taką głupotę można wiele stracić .
- Osiem - odpowiada pewnie siebie
Matematyczka ze zdumienia mruga  oczami:
- Co ?
- A nie ? - dziwi się
- Chłopie tu masz cztery do kwadratu a nie 4 razy 2. To jest potęgowanie, a nie mnożenie. - wyjaśnia
- To cztery razy cztery jest dwanaście.
- Poważnie ? A nie 10?- pyta
Klasa zachichotała.
Darek chyba uwierzył nauczycielce bo napisał na tablicy 10. Matematyczka poprosiwszy go by odsłonił tablicę pyta klasę :
- Ile tu powinno być?
Ktoś mówi  głośno, że szesnaście.
-Aaaa , szesnaście. -mówi i poprawia
Matematyczka patrzy  na kolejną liczbę .
- A pięć do kwadratu ile to jest ?
- 20 ? - pyta
- To ja mam to wiedzieć? -odpowiada pytaniem  nauczycielka
-A kto? -pyta głupkowato
- Chyba , nie ja tylko ty.
- To panią nie uczono liczyć ? - pyta
- Dobrze, koniec tego, bo zaraz nam lekcja się skończy . Pisz dwadzieścia pięć.
Uczeń posłusznie pisze, choć nie wie czemu akurat ta liczba.
-Dobra , ile to jest szesnaście dodać dwadzieścia pięć? - pyta z nutką nadziei, że choć to poprawnie zrobi
Lecz ten się coś długo zastanawia a potem mówi:
- 30?
-Ty umiesz dodawać ? - pyta zdziwiona
- Nie. - odpowiada zamyślony nad działaniem
- To jak ty przeszedłeś podstawówkę i napiszesz egzamin gimnazjalny jak nie umiesz liczyć ? - zastanawia się
- Nie wiem. - rzekł
Znalezione obrazy dla zapytania ściąganie na teście rys. Pamiętacie swoje pierwsze ściąganie na teście?

- Gdybym Cię pytała to już byłbyś ugotowany, mój drogi.
    Zadzwonił dzwonek. Wszyscy oprócz nauczycielki zaczęli zbierać swoje rzeczy i pakować do torby. Ta lekcja była najciekawsza gdyż nie było lekcji powtórzeniowej bo Darek rozgadał naszą nauczycielkę, Nie wiem tylko czy on naprawdę udawał, czy wykombinował nam luźną lekcję, W każdym bądź razie jest co wspominać z  tamtej lekcji.
                               Na pożegnanie filmik o Matematyce

                           To tyle o matematyce. Widzimy się za tydzień we wtorek. Mam nadzieję, że wam się spodobał mój tekst matematyczny i się pośmialiście. Chciałabym, żeby się zniechęcali do matematyki, bo naprawdę może być interesująca, pełna poczucia humoru. Zachęcam was do spróbowania zrozumienia tego przedmiotu. Jak to zrobić? Róbcie dużo zadań, a za kilka lat przejrzyjcie te zadania, które robiliście np. w podstawówce czy gimnazjum i zobaczycie będziecie się śmiali jakim ja byłem kretynem to zadanie było takie banalne a ja nie potrafiłem je zrobić, Jeszcze raz róbcie dużo zadań, Nie załamujcie się . Kamil Stoch nie od razu został mistrzem. Pamiętam do dziś jego słowa: Trzeba sto razy przegrać, żeby choć raz wygrać. Tutaj trzeba sto razy zrobić zadań by zrozumieć matematykę. Uczciwie: nie  ściągajcie, nie odpisujcie bezsensownie zadań domowych, gdyż to nic wam nie da. Nikt wam głowy nie urwie jeśli powiecie nauczycielowi, że nie rozumiecie jakiegoś zadania . Nauczyciel tym bardziej będzie z ciebie dumny....

Pisała do was
Layla Stormy