INFORMATYKA
Jest w szkole coś na co uczniowie długo czekają, gdy już się zbliża ta godzina, pocierają rączki, oblizują zaschłe od tygodni wargi i są gotowi się pobić o pierwsze miejsce do sali. Nim dzwonek zdąża dobrze zadzwonić, oni już głośno zastanawiają się co będą robić na tej lekcji , no bo na pewno nie uczyć się,
Tak ! To jedyna w szkole okazja by się poczuć jak na wakacjach, gdzie ma się dużo wolnego czasu i można robić co się nam żywnie podoba. Tak ! To jedyna okazja, dla tych co mają szlaban za to, że nie przyznali się rodzicom ile mają pał na koniec roku szkolnego. Można tę okazję wykorzystać i sprzeciw stawić się rodzicom. Tylko podziękować twórcom za to, że wymyślili ten przedmiot. Jeszcze istnieje jedna zaleta tej lekcji : masz piątkę za to, że .... grasz w pokemony, a nie wiesz co to jest PowerPoint czy inny program do robienia makijażu na kompce.
Tak więc blondynka ( według danych statystycznych nie umie parkować i wjechała na dach szkoły ) o niskim wzroście, o kształcie jabłka, niebieskich oczach, z malinowymi ustami , tworzącymi ładny uśmiech , ubrana w dżinsową sukienkę pożyczoną od babci, która zwiała ze ślubu wnuka , bluzkę na ramiączkach koloru niebieckiego, na lewym ramieniu ma czarną torbę, w czarnych butach pobiegła przed drzwi nr. 20 . Uczniowie widząc ją stanęli tuż za nią niczym gąseczki i milutko rozmawiali o ich sprawach.
Teachera trzymając granatowy dziennik pod lewą pachą otwiera drzwi jasnobrązowym kluczem trzymanym w prawej ręce,
Uczniowie z okrzykiem radości wyjeżdżają do środeczka.Wcielając się w bohaterów wczorajszej dobranocki biją się nawzajem, bo jeden i drugi chce siedzieć akurat na tym sprzęcie, tak jakby w tej szkole panowała bida. Byłby tylko jeden kompcio na 20 osóbek. Jednak ta szkoła płynie w złocie i ma więcej niż jedno urządzenie, które uzależnia każdego. Kiedy uczniowie się pozabijali , zrozumieli, że to było nie potrzebne.
Sala informatyczna jest mała, ale nie taka mała, że nie pomieściłaby uczniów. Ściany są jasnożółte, wpada tu dużo promieni słonecznych. Stoliki na których są monitory i klawiatury są jasnobrązowe i złączone ze sobą. Tworzą duży kwadrat jaki jest w sali muzycznej, ponadto w środku stoją jeszcze dwa rzędy stoisk z tymi urządzeniami.Na podłodze z prawej strony są komputery. Uczniowie siedzią na czarnych obrotowych krzesłach przodem do okna lub pustych ścian. Kompusiunie, jak zapewnię nazwałby każdy z was są uparte, łagodne i leniwe. Tę ulubioną część uczniów oddzielała granica Schengen. Polega ona na tym, że trzeba zapłacić nauczycielowi wzorowym zachowaniem, bo inaczej nie zostaniesz wpuszczony. Za tą granicą jest duży kwadratowy stół, a dookoła niego niebieskie krzesełka. Na wprost znanej nam granicy Schengen znajduje się duża tablica suchościeralna .
- No ku*** włączaj się ty de**** bo jak Ci zaraz wy***** to zobaczysz sk*********- dało się słyszeć przekleństwa jednego z uczniów,
Blondynka na językach odkłada dziennik i torbę na stolik i idzie do ucznia, który postanawia się nie hamować. Właściciel tych przekleństw siedzi po prawej stronie przy oknie. Wszyscy zdumieni patrzą na swojego kolegę. Michał, właściciel tych znanych nam od dziecka słów, ma problem z komunikacją na linii człowiek-komputer. No cóż maszyny z czasem wolą zdenerwować człowieka niż z nim współpracować,
- Kopnij go w tyłek ! - odpowiada koleżanka z naprzeciwka
To wysoka, elegancka, chodząca do szkoły na szpilkach, mająca długie kręcone włosy blondynka. Ubrana jest białą na ramiączkach bluzkę z takim dekoltem
- Kopnąłem go i ten dalej świruje! - odkrzykuje jej kolega
- Michaś uspokój się , bo zaraz polecisz z nim do lekarza- odpowiada uśmiechnięta blondynka
Śmiech klasy. Diagnoza lekarza byłaby taka:
Jednak kolega, który jest szczupły, wysoki , wysportowanym blondynem ubrany w czarną bluzkę z krótkim rękawem , krótkie w żółte spodnie , czarne buty dalej jest zdenerwowany. Wstaje, bierze czarną klawiaturę, która leży przed nim i wali nią o biurko.Huk jest taki, że wszyscy wstrzymują oddech. Zapada cisza, wszyscy oglądają ten film z przerażeniem,.Michaś chce wyjść , ale przeszkadza mu odważna nauczycielka, która staje przed nim.
- Michaś, a włączyłeś komputer? - pyta łagodnie, jak baranek.
- A to komputer trzeba włączyć? - odpowiada zaskoczony
Śmiech w klasie nie do opisania,
- Nie, polizać. - mówi blondi jak zawsze uśmiechnięta
- Ale skąd pani wiedziała ? - trochę zawstydzony chłopak i usiada ponowie przy komputerze
- Jest taki duży czarny przycisk . Wciśnij go. - instruuje go.
Michał posłusznie wykonał zadanie. Nagle na ekranie pojawił się Windows i komputer zaczął się uruchamiać,
Zadowolona nauczycielka wróciła do granicy Schengen i stojąc tam zaczyna mówić:
- Och Michał. Michał przez ciebie pół lekcji stracimy.
- Ale to moja wina, że komputer się nie chciał włączyć. -broni się
- Ale Michał zobacz , twoi koledzy mają przygotowane urządzenia do pracy , a ty nic. Nawet nie chciało Ci się włączyć przycisku. - rzecze
Na ekranie Michała pojawia się niebieskie tło z napisem ZAPRASZAMY. A obok napisu pojawia się białe kółeczko ładujące. Michał zaczyna klikać różne przyciski naraz na klawiaturze i energicznie ruszać myszką.
- No jasna cholera, znowu. Proszę Pani, ja nie chcę takiego komputera.
- Co się znowu stało?
- Komputer się zaciął. - mówi
Nauczycielka po raz drugi podchodzi do niego.
- Widzi pani, nie ma myszki. -mówi gdy stanęła przy nim
- On się ładuje. Poczekaj chwilkę,
- To on ma ładowarkę?
Cichy śmiech klasy. Nauczycielka bez komentarza wraca na swoje miejsce.
- Dziś będziemy robić fotomontaż. - oznajmia
- Będziemy robić zdjęcia? - cieszy się blondynka w kręconych włosach.
- Nagie ? - dopytuje się już weselszy Michał, bowiem komputer mu się już uruchomił.
- Michał , proszę Cię, Wiecie jak to się robi? Wejdźcie na internet poszukajcie w grafice jakieś zdjęcie z nad Morza Bałtyckiego, następnie wyklejcie je PowerPointa. Następnie poszukajcie w internecie zdjęcia z koszykarzem mającym w ręce piłkę do kosza, następnie w Power Poincie wytnijcie jeden z elementów i wklejcie go do morza w zdjęcie Morze Bałtyckie. Chodzi o to by zdjęcie było nieprawdziwe,- powiedziała i odchodzi do stołu gdzie jest dziennik, by wpisać temat.
- Nie do wiary Michaś 15 minut włącza komputer. - komentuje nauczycielka wpisując temat.
- No widzi pani. Można. - odpowiada jej uczeń,
Po wpisaniu tematu pani Renata, bo tak był na imię blondi zaczęła chodzić po sali i oglądać pracę uczniów.
Kujonie robią zadanie niemalże profesjonalnie, a Ci co postawili na luz weszli na internet i zamiast szukać zdjęć oglądają na youtube różne gry z pokemonami, czy też z lalkami Barbi jeśli chodzi o dziewczyny. Nauczycielka podchodzi do Michała, który ogląda zupełnie co innego niż pozostali. Bardzo ją to zaciekawia, co to jest. Otóż na stronie internetowej Michała pojawiają się takie zdjęcia jak:
- Komputera nie umiesz włączyć, a w porno wejść umiesz tak?
Uczeń patrzy na nią.
- To samo mi wyskoczyło . -powiada
- Tak, samo , akurat. Coś zrobił? - pyta uśmiechając się
- Wszedłem w internet i nagle pojawiła się reklama z tą kobietą i kliknąłem na to zdjęcie i nagle mi się wyświetliła strona z tymi nagimi kobietami, Nie umiem z tego wyjść, -jest zasmucony,
Pani Renata schyla się, następnie bierze czarną myszkę i najeżdża na krzyżyk w prawym górnym rogu ,zamyka internet. Potem ponowie otwiera. Ukazuje się nowa wyszukiwarka.
- Ooo, dziękuję pani. -mówi
Nauczycielka wyprostowawszy się zwraca się do klasy.
- Macie fotomontaże ? Zaraz będę oceniać,
Zwraca się do Michała.
- Masz fotomontaż?
- Tak , pokazać? -pyta
- Nie, opisać,
Michał otworzył PowerPointa i oczom nauczycielki ukazuje się to:
- Co to jest ? - pyta z przerażeniem w oczach
- Fotomontaż. -odpowiedział szczęśliwy
- Co one robią? - pyta, choć doskonale widziała
- Całują się.
- Co tu jest fotomontażem, bo dla ,mnie to zwykłe, ohydne zdjęcie . Masz ocenę niedostateczną i uwagę, że oglądasz na lekcji zdjęcia porno. Chłopie jak chcesz dziewczynę i seks z nią to mogłeś mi powiedzieć moja koleżanka jest prostytutką i chętnie się z tobą umówi na seks, a nie pokazuj mi to w szkole .
- Naprawdę?
- Oczywiście, że nie. Michal obudź się , gdzie ty żyjesz . Usuń to zdjęcie. Masz pięć minut na nowy fotomontaż inaczej masz ocenę niedostateczną i uwagę w dzienniku. -mówi
- Ale proszę pani, mnie się to zdjęcie podoba.
- Ale mnie nie.
Zaczyna się wojna.
- Pani nie rozumie .ludzi, którzy wolą przebywać z osobą tej samej płci. Dlaczego ten świat tak bardzo ich nienawidzi. Czemu pani nie chce dać im szansy na normalne życie ?
- Michał, proszę to usunąć . - prosi
Nagle słychać krzyki:
- Aaaaaa pomocy ! Mój komputer się pali.
Nauczycielka odwraca się i spojrzała w stronę z której wydobywają się wrzaski.. Przed nią pojawia się z prawej strony wielki ognień, który zżera monitor.
- Dzieci wyłączcie komputery i uciekajcie na następną lekcję .
- Proszę pani, ale my nie chcemy. Tak nam tu dobrze, -mówi blondynka
- Aniu pokaż mi swój fotomontaż jeszcze szybciutko.
Jej obraz przedstawia Michała Kubiaka ubranego w stroju reprezentacji Polski, rozciągającego się i siedzi na morzu.
- Ładne.. - chwali
- Jestem jego fanką, Mam 14596979 jego autografów-oznajmia
- To gratulacje, a kto to?
- Michał Kubiak, mój mąż. Od 2 lat jesteśmy małżeństwem.
- Ok , dziękuję, a gdzie jest fotomontaż o który prosiłam?
- No wie pani, żal mi było Kubiaka, więc zmieniłam, ale ma pani polskie morze.
- No dobrze i tak lepiej zrobiłaś niż twój kolega, więc masz piątkę,
Blondynka była tak szczęśliwa, że zapomniawszy , że stoi przed nauczycielką wstaje i cmoka ją w usta. Dosłownie. Ta patrzyła na nią ze zdziwieniem.
- Ja też jestem lesbijką, Dziękuję i dowiedzenia.
Uczniowie wyłączywszy kompy wybiegają i z sali. Niestety nie udało się zostać dłużej na tej ciekawej lekcji. Oczywiście ci co nie mają fotomontaży , a w zamian za to siedzieli na youtubie wpisano im jedyneczki, a inni oprócz Michała cieszą się z piąteczki. Niestety prace uczniów spłonęły w wielkim pożarze w trzecim roku.
Na pożegnanie filmik o informatyce:
Na dziś to koniec z informatyczną przygodą, To jedyna lekcja, którą wszyscy uwielbiają. Jednak nie przesadzajcie z tym internetem, mogą wam oczy wysiąść. I to dosłownie. Człowiek może nie uwierzyć póki sam tego nie przeżyje. Utrata wzroku to coś gorszego niż stracenie słuchu. Tracisz piękno, które stworzył nam sam Pan Bóg. Masz ciemność z której już nigdy nie wyjdziesz, a jeśli to nie cały. Polecam jednak też robić zadania zadawane przez nauczycieli, bo może być to przydatne w pracy, naprawdę już w każdej dziedzinie komputery znalazły zastosowanie. Technologia idzie w górę....
Za tydzień zapraszam na kolejną lekcję.
Pisała
LaylaStormy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz