RELIGIA
Ostatnie pięć minut słodkiej przerwy uczniowie wykorzystują na przypomnienie sobie kiedy ostatni raz byli na spowiedzi. Szukają w podręczniku, w internecie. Ręce im się trzęsą niczym galareta, bowiem czas ucieka, a zaraz stanie przed nimi Bóg okryty futrem zabitego zwierzęcia i zapyta ich jak to bywało z ich spowiedzią. Cóż biedaczki mu odpowiedzą, jeśli ich pamięć została zablokowana chaosem . Klną pod nosem , załatwiając sobie kolejną wizytę u spowiednika . Pytają kolegów , a ci z kolei idą do nauczycieli , którzy biegną po korytarzach załatwiając sprawy przed dzwonkiem. No cóż nikt nie chce pomóc , trzeba samemu sobie poradzić. Uczniowie się naradzają.Dzwonek ćwierka. Cała klasa patrzy w stronę schodów , gdzie idzie idą w parze ludzie odziani w białą długą tunikę z długimi rękawami. . Po prawej są dziewczyny , a po lewej mężczyźni.. Jest ich szesnastu. Są wysocy i bardzo skupieni na płonących świeczkach. Gdzieś w środku idzie nauczycielka. Widać krótkie czarne włosy , okulary, dziennik , który ma w lewej ręce i czarną torbę również po tej samej stronie. Klucz ma owinięty na palcu wskazującym u lewej ręki. W prawej trzyma świeczkę tak ja wszyscy, Mają do góry . Wszyscy śpiewają religijną pieśń" ..... Proś o zmiłowanie". Przed ostatnim rzędzie pojawia się duży krzyż , którego trzymają dwie ostatnie osoby . Jest uniesiony wysoko do góry. Na nim wisi Pan Jezus. Skręcają w prawo. Idą pod drzwi sali numer 19 . Skończywszy śpiewać , ktoś mówi :
-Stacja 14. " Złożenie Jezusa do grobu"
Nauczycielka otwiera drzwi. Kiedy wykonała tę pieśń ludzie zaczynają śpiewać " Obmywamy ciało Jezusowe łzami , Matka stroskana z świętymi uczniami". Nauczycielka wchodzi do środka. Za nią osoby z świecami , dalej śpiewając " Niesie do grobu i w nim ze czcią składa . Sobą nie włada " . . Wszyscy ze świecami stoją przy tablicy . Nauczycielka przed nimi. Wchodzą uczniowie i siadają przy ławkach. Wyposażenie sali jest takie samo jak chemiczne, ale tu ściana jest łososiowa i nie ma tablicy multimedialnej. Za to nad tablicą jest krzyż . Z tyłu klasy są szafki , a po prawej stronie okno .
- Siema uczniowie. - mówi nauczycielka i podchodzi do biurka
Nim wszyscy wygodnie usiedli przy biurkach , ktoś krzyczy:
-Proszę pani , będziemy dziś oglądać film ?
Teacher w płci żeńskiej się uśmiecha i odłożywszy dziennik na krawężniku biurka oraz świeczkę obok niego siada na nim przodem do klasy , dzięki czemu można się się bliżej przyjrzeć strojowi. Ubrana jest w czarne buty w podeszwę, dzinsy i czarną bluzkę w białą kratę zapinaną na guzik. Swoją czarną torebkę położyła na krześle. Uśmiechnięta poczęła mówić do uczniów:
- Droga klaso.
Okej, nie wiedziałam , że kosztujemy aż tyle
Rys 1, Kto chce tyle pieniędzy ? Serdecznie zapraszam do odebrania.Wszyscy wśród nocnej ciszy odwrócili się i spojrzeli na nią.
-Postanowiłam, że dzisiaj napiszecie sobie kartkówkę.
Wszyscy wyłuszczają oczy ze zdziwienia . Jak to ? Dziś ? Przecież my nic nie umiemy. Myśli krążą nie spokojnie po głowach ucznia. Ktoś próbuje ratować sytuację:
- Ale proszę pani , nie można w środę napisać, a dziś oglądnąć film ?
- Nie , bo Wasz kolega nie przygotował sprzętu . - wyjaśnia spokojnie
Patrzymy na tego samego blondyna co na geografii odpalał o komorniku , czy o kształcie Ziemi podobnej do talerza. Jesteśmy wkurzeni , że zapomniał o zadaniu , a on z uśmiechem na twarzy orzeka:
- Mogę iść proszę pani,.
Nauczycielka patrzy na niego z uśmiechem .
- Teraz ? Teraz to jest już za późno. .
- No , ale proszę pani . Ja to szybko zrobię. Naprawdę, - obiecuje nasz kolega
Kobitka podnosi brew do góry i piszczy :
- Zjeżdżaj. Tylko szybko, żeby dyrcio cię nie złapał . Bo mi główkę wyrwie. Tobie może, ale mnie nie.
Nasz koleżka staje od stołu i nóżkami strusia pędzi do drzwi i o mało nie zostaje zgwałcony. Wszyscy patrzymy na to co robi.
Pani Monika z sztucznym uśmiechem mówi:
- Uważaj jak pędzisz. Nie chcę być oskarżona o morderstwo.
Kiedy nasz kolega był załatwiać sprzęt pani od religii nie marnowała czasu i postanawia z nami pogadać . Jakby była naszym psychologiem , a nie nauczycielką o Bogu.
- Macie plany na przyszłość ? Kim chcecie zostać w przyszłości ?
Jakiś wysoki kretyn z ostatniej ławki w prawym rzędzie zgłasza się do odpowiedzi:
- Ja chciałbym być ateistą .
Nim nasza katechetka zdąża coś rzec w drzwiach zjawia się Arkadiusz razem ze sprzętem .
- Już jestem. Szybko ?
- Zero, zero, zero jedną minutę przeleciałeś. - śmieje się
Arkadiusz położył sprzęt na pierwszej ławce środkowego rzędu. Kilka minut trwa doprowadzanie sprzętu do tego by można oglądać. Biała duża mapa już wisi na ścianie. Ustawienie światła i wszystko gotowe.
- Dobrze. Więc dziś oglądniemy sobie pasje . - wyjaśnia teaccher
- Pasję ? A to jakaś bajka ? - pyta Arek
- Zaraz zobaczysz . -odpowiada
Wszyscy czekają w milczeniu na otworzenie filmu . Kiedy film rusza, nauczycielka podchodzi do ściany by zgasić światło. Film jak się okazało potem się zaczął na dobre . O ile w odbiorze obrazu nie ma problemu , o tyle ze słyszalnością już tak. I to nie chodzi o to , że mój słuch jest anty , tylko raczej ktoś inny ma poważny problem .
- Proszę Pani, bo my nie słyszymy ! - krzyczą ludzie z tyłu .
Dziwi mnie tylko to jak jak to możliwe , że to słyszałam , a oni nie. Przecież to było głośno ( chyba , że system FM sam sobie pogłośnił).
- Nie słyszycie ? - dziwi się katechetka.
Gdy klasa powtarza swoje chóralne "nie" patrzy na mnie , a ja jej mówię :
- To dziwne bo ja słyszę .
Znów patrzy na klasę.
- Co wy pieprzycie , że nie słyszycie. Przecież słychać.
- Ale my nie słyszymy. -odpowiadają ponownie
Facetka pogłaśnia na fula, Także koncertowo jest.
-Proszę pani, dla mnie jest za głośno. - niemalże krzyczę .
- Przykro mi musisz wytrzymać. Oni nie słyszą. - odpowiada mi jakże pięknym krzykiem
Do końca filmu staram się wytrzymać , i chyba mi się udaje. Film był naprawdę wzruszający. Prawie na każdej ławce można było znaleźć chusteczki higieniczne. To co uczniowie robią w klasie przypomina płaczki, czyli laski którym płacono by płakały nad grobem ukochanego gwałciciela.
Po kilku minutach zdzwoni dzwonek . Uczniowie wstają z krzeseł , porywają torby i chcą wybiec z klasy , gdy religinistka mówi:
- Hej , klaso. Może się pomodlimy .
Słychać nie wyraźnie słowa "o kur***". Wszyscy odwróciwszy się w stronę krzyża , żegnają się i modlą się swoimi słowami w duchu " Niech ta lekcja się skończy , błagamy Cię Panie Boże . Niech jutro pani od matematyki złamie nogę na chodniku i niech nie będzie sprawdzianu. Natomiast na głos to jest inna modlitwa. Po skończonym rytuale wszyscy mają pozwolenie wyjścia. Ze słowem "dziękuję " opuszczają salę.
Następnie wychodzą ludzie odziani w białą szatę razem z płonącymi świecami . W przeciwieństwie do uczniów są bardzo spokojni , kontynuują pieśń , którą śpiewali podczas drogi krzyżowej. Pani Monika skończywszy porządki w sali również ją opuszcza z większym bagażem niż uczniowie bo razem z świeczką , dziennikiem, torebką i sprzętem.
Na pożegnanie filmik o Religii.
To tyle o Religii, Kolejny odcinek będzie o Plastyce. Przeniesiemy się do lat dziecięcych. Nim to nadejdzie to chciałabym wam życzyć byście ufali Bogu, on wie co robi. Dajcie mu swoją dłoń, on was poprowadzi, dzięki temu się nie zgubicie w tej życiowej wędrówce.
Pisała
Layla Stormy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz