język angielski

niedziela, 27 listopada 2016

3. Alkoholowa CHEMIA

                                                  CHEMIA  
 Już na kilometr było czuć ten obrzydliwy zapach . Szła chwiejnym krokiem do sali fizycznej . W obu rękach ma dwie pełne butelki . Pod lewą pachą trzymała granatowy dziennik. Ubrana jest tak jakby wyszła z prosto z basenu . Jej jasna karnacja oraz krótkie czarne włosy kompletnie nie pasują do .jasnozielonego .... stroju kąpielowego . Część uczniów patrzy na nią z wielkim zdziwieniem , a część stara się na nią nie patrzyć w ogóle .
               Babcia w czarnych kapciach wchodzi do sali. Uczniowie podążają za nią swoimi oczami .. Chwiejnym krokiem podchodzi do tablicy i uderza o nią prawą rękę . Wódka się niespokojnie porusza i ją oblewa . Nie przejmując się tym idzie do biurka . Kładzie dziennik i siada na obrotowym krześle blisko tablicy. Uczniowie nic nie mówią . Panuje grobowa cisza.
- A wam zaproszenie mam wysłać, czy co wam się kurwa stało ?- piorunuje wzrokiem pierwszego ucznia stojącego przy drzwiach. Uczniowie słysząc w jaki sposób się do nich odezwała sparaliżowani strachem przed nią, wchodzą do środka. Są przygnębieni.. W milczeniu  siadają przy swoich biurkach . Wyciągają zeszyty, podręczniki i inne przybory .
           Chemiczka patrząc na klasę niszczycielskim wzrokiem otwiera dziennik, który ma przed sobą .Prawa część dziennika z trzaskiem uderza o biurko. Uczniowie czują jak ich prąd kopie. Patrzą niespokojnie na nauczycielkę . Ta patrzy na listę obecności.
- Wyciągajcie te kartki ! - krzyczy tak jakby rozmawiała z głuchym
Słychać jęki,ale nikt nie ma odwagi skomentować to. Posłusznie wykonują jej polecenie.
- Wymień wszystkie alkany . - dyktuje
Ktoś chce zaprotestować i powiedzieć, że jeszcze nie przerabiali alkanów, lecz brakuje mu odwagi.
- Wymień właściwości butanu .- pada kolejne pytanie.
Chyba naprawdę przez to pijaństwo jej odbija. Kobieto błagam Cię , nie braliśmy tego jeszcze tego, Wszyscy są zgodni co do tego. Jednak ona jechała dalej:
- Jak tworzy się kwasy karboksylowe ?
To już była przesada. Ale co zrobić ? Ucznia nikt nie uratuje przed śmiercią .Szkoda.
- Pisać ! - rozkaz chemiczki
Klasa pierze długopisy w różnych barwach i zaczyna pisać . Ona błądzi swoim wzrokiem po uczniach i przyłapuje tych co próbują ściągać . Po pięciu minutach mówi:
- Szymon Pisarski do mnie .
Bierze lewą butelkę i pobija wódkę . Biedny Szymon, który siedzi w ostatniej ławce po lewej stronie wstaje i parzy na nią. Jest to wysoki, zbudowany  chłopak. Ubrany w czarną bluzę z krótkim rękawami i dżinsy.
- Z kartką czy bez ? - próbuje zapytać
Znalezione obrazy dla zapytania Pudzianowski rys. 1 Oto jaki on jest naprawdę. Wielki podziw
Chemiczce chyba się nie spodobała odpowiedź bo się jeszcze bardziej jest wkurzona. Oj, nie dobrze zaczyna się dzień dla Szynka. Cała klasa patrzy na niego litościwie.
- A co Cię to kurwa obchodzi . Masz pałę, siadaj .
Patrzy  w dziennik i odwraca kartki na oceny z chemii. Ten próbuje si,ę dalej bronić .
- Ale za co proszę pani?
Ta podnosi wzrok z nad dziennika i patrzy na niego.
- Bądź cicho nędzo, albo zadzwonię po Twoją wychowawczynię i ona ci pójdzie po rozum do mózgu . - mówi i patrzy ponownie w dziennik.
Chyba to ona powinna się spotkać z psychologiem, bo ma poważny problem . Wszyscy się zastanawiali, czy nauczyciel może być tak mocno walnięty od alkoholu
Znalezione obrazy dla zapytania whisky rys. 2 Naprawdę to pomaga zwariować , zwłaszcza gdy tego jest dużo.
Chemiczka patrzy  na pierwszą ławkę po swojej stronie . Siedzą  dwie dziewczyny. Jedna to była wysoka blondynka ubrana w białą sukienkę , a druga to brunetka ubrana w żółtą bluzkę z długimi rękawami i czarne leginsy .
- Matoły , dajcie mi długopis czerwony .
One patrzą na nią , a następnie ta w białej sukience wyciąga ze różowego piórnika czerwony długopis . Nie może  pomóc swojemu koledze, gdyż jej też by wpisała jedynkę,ę za to , że niby się wykłóca z chemiczką .Choć i tak zamierza powiedzieć o tym wszystkim wychowawczyni. Skarga ? Co ją to obchodzi .
 Panna Ewa zabiera jej czerwony długopis i wpisuje jedynkę przy numerze Szymona.
- Siadaj pajacu. - mówi nie patrząc na chłopca.
Ten cichutko siada. Klasa ponownie patrzy na chemiczkę.
- Oddajcie te kartkówki . - mówi
Uczniowie wstali z krzeseł i od razu zrobiło się spore zamieszanie . Wszyscy podchodzą do biurka przyjmując taką postawę:
Podobny obraz Rys. 3 Pamiętaj, że jesteś stworzony by cierpieć
Kiedy wracają  do swoich krzeseł mogą odetchnąć z ulgą . Nim lekcja jeszcze zdążyła minąć , ona już zabrała się za sprawdzanie kartkówek . Jak było się łatwo domyśleć, nikt nic nie napisał. Wszyscy otrzymują  pały, które wpisuje  w dzienniku. Spojrzała na klasę :
- Szymon , czemu nie napisałeś jakie są alkany ?
Uczepiła się tego samego ucznia co wcześniej.
- Bo nie braliśmy tego. - wyjaśnia najspokojniej jak tylko może .
Wkurzona nauczycielka wstaje z biurka. Bierze do lewej ręki pierwszą butelkę piwa i idzie do ucznia .
-Ty tego nie wiesz najebańcu ?
Uczeń parzy na nią w łzach w oczach.
Ta nachyla buteleczkę nad jego głową.  Niewidzialna, zimna ciecz leci po jego całej głowie. Ma mokre i lepiące się włosy. Zadowolona idzie na środek klasy:
- Kto  jeszcze nie zna odpowiedzi na to pytanie ?
Rozgląda  się po klasie. Jest  cisza. Nauczycielka idzie  do biurka i bierze drugą butelkę.Pije , odkłada i wraca na środek sali. Nim zdążyła cokolwiek rzec już słychać  dzwonek . Szczęśliwi uczniowie wstali ze swoich miejsc i spakowawszy się pospiesznie ruszyli do drzwi. Gdy mokry  Szymon opuszcza salę  , chemiczka podchodzi do niego..
- Szymuś mam propozycję nie do odrzucenia.
Uczeń patrzy na nią przerażony . Ona się uśmiecha . Obejmuje go swoim ciałem. Ich usta się spotykają. Całuje go wpychając mu obrzydliwą ślinę. Następnie mówi mu do lewego ucha cicho:
- Ty nie wiesz jak bardzo Cię kocham , tak bardzo tęsknię za Tobą.
Ups , robi  się coraz to niebezpiecznie. Czas na to zareagować ,
-Proszę pani, jest pani pijana, a ja muszę iść na lekcję.
Ta odsunąwszy się od niego odwraca napięcie i wychodzi z sali . Szymon oddycha z ulgą .
            W trzecim roku wzniesiono jej trumnę . Wszyscy byli szczęśliwi, że odeszła. Nikt nie przybył na jej pogrzeb .
                            Na pożegnanie filmik o Chemii.
 
To tyle w dzisiejszym odcinku. Mimo, że chemia może się wydawać straszna , to jednak przełamcie się i uczcie się jej. . Zapraszam was za tydzień na kolejną lekcję , myślę, że będzie ciekawiej niż z alkoholem na chemii.
Pisała do was
Layla Stormy

środa, 4 maja 2016

2. Elektryczna FIZYKA


                                           FIZYKA
       Pewnymi z siebie krokami w czarnych obuwiach zmierza do klasy . Ubrany jest tak jakby szedł na żałobę , choć jego bananowy uśmiech na twarzy tego nie wskazuje . W prawej ręce trzyma dziennik . Na niej jest jego mądrość, gdyż nasz fizyk już ma siwiutka na swojej filozoficznej główce . Na nosie siedzą sobie dwa szklane lasery. W drugiej ręce trzyma klucz. Obie rączki są spuszczone. Dociera do sali i ją otwiera. Zebrani goście patrzą na niego tak jakby zobaczyli ducha.Przerażający . 
             Sala jest bardzo duża. Po lewej stronie są jasnożółte biurka. Stoją rzędami tak jak w sali geograficznej., a po prawej stoi wielka zielona tablica. Obok jej jest jest tablica dotykowa.Przy pierwszym oknie jest biurko , gdzie siada prowadzący lekcję.  Do sali wchodzi bardzo dużo promieni jesiennego słońca
              Tradycją już się stało , że wchodzą do klasy przekrzykując się na wzajem. Te krzyki spokojnie mogłyby naśladować chór kościelny . Siadają przy swoich ławkach . Olbrzym siada przy biurku i z trzaskiem kładzie dziennik przed sobą. Wszyscy patrzą na niego w głębokiej ciszy. Profesorek dziennik otwiera i niezauważalnym mykiem wpisuje temat , Skończywszy udawanie pisarza, którym nie jest ( a bardzo by chciał) patrzy na uczniów.  Kto wie? Może napisałby kilka poematów o tym , jak zakochał się w pani Fizyce?  
             Ryknął , że zeszyty mają otwierać i idąc jego śladami zapisać temat. Szum w klasie wraca do życia . Wszyscy dowiedziawszy się , że mają tlen znów oddychają .
- Energia kinetyczna. - pada temat
      Zeszytożercy piszą to co im dyktuje. Niektórzy patrzą jeszcze pospiesznie na ostatnią lekcję , Wydawać się mogłoby , że przypominają sobie ostatnią lekcję , a jednak nie . Patrzą , który numerek i wpisują.
      Dyrektor patrzy na oceny z fizyki. Kiwa głową z uznaniem powtarzając co jakiś czas 
- Tak ...Tak ....
Uczniowie jak sarny podnoszą swoje główeczki,







Rys. 1 Sarna zobaczyła lwa i się wystraszyła

Patrzą na dyrcia zdenerwowani . Opuszczają swe złote prosto od jubilera  pióra . Sędzia Polskiego Prawa nie zwraca na nich uwagi . Patrzy na listę obecności i porównuje oceny . Po jakiś trzech minutach podnosi główkę i mówi:
- Mhahaha . Co teraz mam z wami zrobić ? 
Cisza . Nikt nic nie mówi.
- Tomasz Głogowski . Choć porozmawiamy sobie . - uśmiecha się cwaniacko
Cała klasa odwraca się w kierunku drugiej ławki na środku . 
- Ale ja nic nie zrobiłem . - zwraca się do sędziego
-Ale choć . Ja Cię lubię , więc będziesz moim gościem . - mówi 
Na to bidulek wstaje i niepewnie udaje się do biurka . Staje przodem do tablicy . Ma ręce złożone tak jak u spowiedzi.





Rys. 2 Mniej więcej wygląda to tak,

Jest ze stresowany i to widać . Wszyscy patrzą na niego . Dyrcio powoli jak koparka przenosi ziemię na drugą stronę , on obraca głowę i parzy na oskarżonego o molestowanie fizyki ,
- Na początku proste pytanie .
 Wszyscy się zastanawiają co to może być . Jednak odpowiedź szybko nadchodzi,
- Pierwsze pytanie brzmi.... Czego się uczyłeś ? - pyta i przyjmuje postawę księdza przy konfesjonale .
Widząc zdziwioną minkę klasy odpowiada :
- No jak on się do mnie modli to znaczy , że jestem księdzem i go spowiadam , no nie ?
Klasa w śmiech . Tomek spuszcza ręce w dół dalej milcząc. Pan Mariusz patrzy na niego z detektywistycznym wzrokiem ,
- To jeszcze raz. Czego się uczyłeś?
Broniąc się przed jedynką odpowiada szybko :
- No ostatniej lekcji ,
Ten wyłuszcza oczy z niedowierzaniem :
- Brawo . Jeden zero dla Ciebie .
Śmiech w klasie .
- Gramy dalej w mecz , czy się poddajesz ?
Tomek chwilę myśli , ale odpowiada:
- Gramy .
- Co jest jednostką energii ? - pyta patrząc na niego
Ten patrzy a to na tablicę , a to na klasę . Szuka odpowiedzi , jak pies swego pana . Tropi. Jest gdzież , ale nie wie gdzie.
  Rys. 3 "Mamo zgubiłem się "
Niestety świat Fizyki jest tak wielki , że nikt Ci nie pomoże. Musisz radzić sobie sam.
- Niuton ? - odpowiada w końcu
Siwy pan otrząsa się i udaje , że nie słyszał odpowiedzi.
- Co ?
- No Niuton jest jednostką energii.
Wszyscy w śmiech , a śmiałek ma takie oto policzki
Rys. 4 Nie będę komentować, jest podpis
 - Dobre . Chcielibyśmy, żeby to było takie proste i wszystko się mierzyło w Niutonach , co Tomku ? - pyta opanowując śmiech
- No tak.
- No, ale nie jest . Jest jeden do jednego . Czyli remis . Co to jest tak właściwie energia ?
- To jak pana kopnie ? - pyta bez namysłu
 Rys. 5 Jednak istnieje mocna różnica między prądem a energią .

Śmiech . Szef się chyba załamał po tej odpowiedzi , bo każe mu siadać na krześle . Sam wpisuje mu czarnym atramentem do dziennika jedyneczkę ,
- Przykro mi , ale mecz przegrałeś , - wstaje z krzesła i idzie na środek ,
- Ciotko , przypomnij temu niedociułanemu facetowi , co jest jednostką energii. - patrzy na mnie ,
- Dżule -odpowiadam
- Bomba . Tak !!!!!!!!!!!!!- ryczy - To dżule !!!!!!!!!!!! Zapamiętajcie to , bo inaczej będziecie jak te ćmy, które same nie wiedzą czemu są ćmami ,.
Śmiech nie ustraszonych uczniów ciąg dalszy.
- Dobra . A teraz ...- szuka wysokiego bruneta , siedzącego w tyle środkowej ławki,
Zauważa , że klei końcówki włosy koleżanki która siedzi przed nim . Postanawia z nim porozmawiać ,
- Ty wujku , bo mnie nie było na ostatniej lekcji . Bądź taki koleżeński i powiedz wujkowi , co to jest energia.
Gość zdziwiony patrzy na niego . Jest głuchy , czy jak ?
Dyrcio powtarza pytanie , ale nic tego ,
\- Oddawaj klej , - mówi parząc na jego prawą dłoń ,
- Nie . Bo to mój klej ,
- To odpowiedz na moje pytanie .
- Nie wiem panie dyrektorze .
Wkurzony facecik idzie na środek a salę ogarnęła cisza niepokoju ,
- Wiecie , co ? Naprawdę w gardle rośnie mi gula , która czuję , że zaraz wybuchnie ,. Ciśnienie mi rośnie. Nie dobrze , oj nie dobrze ,
Klasa próbuje sobie wyobrazić jakby wyglądał dyrcio po wybuchu .
- Ja Mariusz , sam nie umiem fizyki . Uczę się razem z wami ,uwierzcie mi , - mówi mężnym głosem ,
Do końca lekcji rozmawiamy o energii kinetycznej, czy jak to się tam nazywa . Dzwonek dzwoni po piętnastu minutach . Siłacz, bo miał mięśnie jak Pudzianowski i widoczny brzuszek, Pewnie jest w ciąży . W błyskawicznym tempem wszyscy się pakują i wychodzą na przerwę .
                   Na pożegnanie filmik o Fizyce

              


                                     
         To tyle o fizyce. Spotkamy się za tydzień we wtorek . Również będzie dużo humoru. Mam nadzieję , że was nie zniechęciłam , a wręcz przeciwnie . Chciałabym żebyście teraz po przeczytaniu tekstu wzięli podręczniki do fizyki i się pouczyli . Naprawdę to nie jest trudny przedmiot jeśli byście poświęcili  czas To naprawdę nie jest trudne.Za tydzień we wtorek kolejna lekcja.
                                                                                                                   
Pisała dla Was
Layla Stormy

wtorek, 19 kwietnia 2016

1. Dookoła GEOGRAFII

                                  GEOGRAFIA
        Ciężki  jak kamień dzwon oznajmia żałobę. Wszyscy mają spuszczone główki , lub udając profesorów czytają z niedowierzaniem ostatnią lekcję, szczególnie humaniści, którzy za chwilę przeżyją swój pierwszy zawał . Nikt nie podnosi swojej głowy by spojrzeć na idącego wielkimi krokami do drzwi nauczyciela. Wieżowiec ubrany jest w biały z czarnymi kratkami T-shirt , granatowe dżinsy mocno zapięte czarnym paskiem i białe tenisówki . Na twarzy maluje się ten oto znany wszystkim uśmiech : " Będę was pytał ". W prawej ręce pod pachą trzyma dziennik i swoje śrubokręty . Otwiera drzwi. Przerażeni więźniowie idą do swojej celi . Za chwilę rozpocznie się przesłuchanie . Wszyscy w wielkim hałasie wyciągają zeszyty i książki , no chyba , że znaleźli się jacyś okularnicy , którzy już walnęli do głowy wielką księgę . King otwiera dziennik i wpisuje temat , który oczywiście nikogo nie będzie interesował bo po co . On sobie zdaje z tego sprawę . Hałasy już ucichły , Jest głęboka cisza . Wszyscy się skupiają na jednej myśli " Błagam, ja nie chcę odpowiadać " Mniej więcej  wygląda to tak :
 Znalezione obrazy dla zapytania people praying  Rys. 1 Kochany aniołek nigdy nie zapomina pomodlić się o to by nie było nauczyciela, prawda ?
   Profesorek niższej spółki akcyjnej ( bo lubi jak uczniowie kombinują , żeby nie odpowiadać ) podnosi swoje seksowne cztery literki . Sięga do swojej teczki , która leży nad dziennikiem . Wszyscy patrzą na zegar wiszący nad drzwiami sali . Mają jeszcze nadzieję , że jakiś wróbelek przyfrunie i ich uratuje jak książę królewnę na białym koniu . Czas jest za daleki do końca, więc nie bardzo mają na co liczyć .
  Pan Jacek bierze teczkę , koloru zielonego formatu A4 , otwiera ją i wyciąga swój dzienniczek , gdzie wpisuje pluski za odpowiedzi , a minusiki za milczenie . Większość to minusiki . Ci co umią na pamięć tę damę , czyli myśliciele mają pluski . Zawsze przy odpowiedzi uśmiechają się mile , bo wiedzą , że umią i załatwią wszystkich przy pierwszym pytaniu .
  Nauczyciel zamyka teczkę i na nią nakłada kartę z uczniowskimi myślidłami . Idzie na środek by wszystkich móc zgarnąć . Patrzy jeszcze czy książki są otwarte czy nie . Wszyscy patrzą na niego . Chcieliby , żeby wybrał takiego ucznia by jak najdłużej odpowiadał , by lekcja się nie odbyła . Wszystkim bije mocno serducho, A nóż ktoś dostanie zawał i pranie młodych mózgów zostanie odwołane .
        Promienie jesiennego słońca wkraczają do akcji . Cała sala świeci pięknymi promieniami od początku wtorkowego dnia . Jest duszno, jednak geografowi to nie przeszkadza . Prosi by , ktoś z tyłu zamknął okiennice . Dziadek wstaje i leniwym krokiem podchodzi do okna i nimi strzela , tak jakby chciał zwrócić na siebie uwagę idących ulicami ludzi . Tamci patrzą z podziwem na strzelca i kręcą głowami , komentując śmiechem . Odchodzą , Smutny więzień zamknąwszy okiennice , znów je otwiera tym razem połowę . Zasłania je ciemnymi zielonymi zasłonami . Siada załamany do stolika ,
- To zaczynamy . - mówi nauczyciel patrząc na pierwszy rząd .
Wszyscy milczą, takm jakby się dowiedzieli, że gdzieś w okolicach ich szkoły wybuchła taka oto bomba .
Znalezione obrazy dla zapytania bomb Rys. 2 To jest płonący grzyb , który zjada Ziemię ....
- Ostatnia lekcja . Co to było ? - zastanawia się
Po klasie przechodzą ciche śmiechy . Czyżby profesorek ma problemy z pamięcią ? Nie wydaje się ...
- Aha .Mówiliśmy na ostatniej lekcji o Ziemi , tak ? - zapytał
Niezauważalne kiwnięcia głowami.
- Kto był twórcą teorii heliocentrycznej ? - rzucił pytanie
Milczenie .
- Arkadiusz Milewski  - losuje i rzuca spojrzenie na na drugą ławkę środkowego rzędu .
Wszyscy oddychają i z ulgą ,
- Twórcą teorii heliocentrycznej był Mikołaj ....
- No Mikołaj , ale jaki ? - dopytuje się
Chwila ciszy , ale i szybka odpowiedź
- Mikołaj ... Święty Mikołaj .
Śmiech na całą klasę jest nie powstrzymany . Nauczyciel także wybucha śmiechem , ale po trzech minutach się uspokaja . Patrzy na kartkę , którą ma przy sobie i i przejeżdża oczami po pluskach i minusikach Arka . Śmieje się pod nosem i patrzy  na niego ponownie .
- Przykro mi Arek , ale na ostatniej lekcji miałeś minusa , więc Cię muszę zaprosić ....
- Na wesele ? - rzuca młodzieniec
Śmiech w klasie znów przechodzi. Arek posłusznie wstaje i staje obok jego po lewej stronie . On wyciąga z teczki pustą kartkę i zapisuje nazwisko Arka. Wszyscy patrzą na niego,
- Arek... jeszcze raz . Spokojnie . Kto był twórcą teorii heliocentrycznej . Na pewno Mikołaj tylko jaki ,,,,- mówi
Myśli .... myśli... aż w końcu....
- Ko.... ko.... ko,,,,
- Tak , Koko Euro Spoko. - śmieje się nauczyciel
- Arek , skup się ... Bo Ci jedynkę wstawię , - to już chyba groźba
- Może Komornik ? - pyta
Znów ten sam śmiech co wcześniej . Pan śmiejąc się wstawia minusa i odwraca się do klasy
- Kto mu podpowie ?
Fala rąk , Pan wybiera blondynkę siedzącą w ostatniej ławce pod oknem z prawej strony,
- Kopernik , - odpowiada
Pyta który numer i daje jej pluszaka , Odwraca się do Arka
- Znasz Kopernika ?
- Aasaaaaa Kopernik , no widzi pan ma się amnezję co ?
Znalezione obrazy dla zapytania Mikołaj Kopernik Rys. 3 Dla nie kumatych . Nazywał się Kopernik , bo uwielbiał zupki koperkowe,
- Arek , powiedz mi szczerze zażywałeś dziś jakieś leki ? - zapytał opanowawszy śmiech ,
- Tak...
To dlatego nasz astmatyk jest taki pełen energii, Gratulacje. Może wybawi wszystkich od odpowiedzi ?
- Ostatnie pytanie ratunkowe , Do czego ma zbliżony kształt Ziemia ?
- Do talerza ? - pyta
Znów śmiech.
- Teraz sobie jaja robisz tak ? Uczyłeś się czegoś ?
Ten kręci głową na nie , Każe mu wrócić na miejsce , a jemu wpisuje pałeczkę , Odkłada teczkę na biurko ,
-Wystarczy na dziś . Zapiszcie nowy temat lekcji . Rozmiary Ziemi . - dyktuje i siada na krawężniku biurka ,
Wszyscy wyciągają zeszyty i piszą , Po na pisaniu tematu rozpoczyna się lekcja . Tak naprawdę nie na podany temat. Zeszliśmy z tego . Mówimy bardziej  czym innym  tym co się dzieje w naszym kraju . Niektórzy wciąż nie mogą się powstrzymać od śmiechu po tym Komorniku i talerzu . Ja z kolei wyłączam myśli geograficzne i skupiam się na nim . Uwielbiam go słuchać . Nie jest zwykłym nauczycielem , który wcina suche teorie lekcyjne , Chwila prawdziwego relaksu dla nas
- Wiecie jak ja byłem małym dzieckiem to miałem długie , blond , kręcone włosy. Panicznie się bałem psów . Ubrałem sobie  dżinsy .i poszedłem się przejść do lasu. Wiecie lubię chodzić na grzybki. Nagle poczułem, że ktoś albo raczej coś mnie ciągnie zaprawą nogawkę od tyłu. Schylam się by zobaczyć co to. I wiecie co ujrzałem? Takiego małego kundla,który mnie szarpał. Byłem przerażony, ale to dosłownie przerażony. Wiecie co zacząłem robić?Na przemian rękoma , nogami zacząłem się otrzepywać z tego psiaka. On jednak nie ustępował. Chwytał się za tą drugą nogawkę , albo za moje włosy. Ale o było obrzydliwe, fuj, - wystawia język z obrzydzeniem oraz robi kwaśną minę a na końcu  się otrząsnął ,
Klasa w śmiech. Gdybyście tylko widzieli nauczyciela jak tańczył .... by nam pokazać,
- Kiedyś pamiętam. Szedłem przez las , mówiąc coś sam do siebie. No sorry, ale tak mam, że lubię sam do siebie gadać i nagle widzę na wzgórzu faceta z łopatą . Jego mina była bezcenna. Fajnie facet sobie idzie i gada sam do siebie. - śmiech klasy
Gdybyście to tylko zobaczyli.... W takiej atmosferze minęła nam lekcja geografii. Dzwonek zadzwoniwszy, uczniowie nie chcieli opuścić tej sali, no ale cóż. Nic nie trwa wiecznie,          
         Na pożegnanie filmik o Geografii.


             To tyle o geografii. Spotkamy się za tydzień we wtorek . Również będzie dużo humoru. Mam nadzieję , że was nie zniechęciłam , a wręcz przeciwnie . Chciałabym żebyście teraz po przeczytaniu tekstu wzięli podręczniki do geografii i się pouczyli . Naprawdę to nie jest trudny przedmiot jeśli byście poświęcili  czas . Pamiętajcie , nie wolo się załamywać !
                                                                                                                                Do zobaczenia
Pisała dla was Layla Stormy




 .

Wstęp

           Kiedy najechaliście na tytuł mojego bloga pomyśkeliście z pewnością to jest blog poświęcony szkole i w tym blogu będę was próbować przekonywać do nauki, bo uważam , żę warto się uczyć . Przykro mi , ale nie oto mi chodziło . Owszem będzie o szkole , ale bardziej moje własne przemyślenia o danym przedmiocie o nauczycielach i porady jak ciekawiej prowadzić lekcje .Postaram się też wam zaprezentować moje wspomnienia z czasów gimnazjalnych. Imiona uczniów i nauczycieli będą zmieniane by nikt nie był urażony . Bęzie też sporo zdjęć i dużo humoru.
Skąd ten pomysł ?
          Wiele razy przyglądałam się uważnie tekstom mojego nauczyciela od geografii. Bardzo mi się to spodobało. Chcąc iść jego śladami podstanowiłam , że ja to samo zrobię co on robił . Myślę, że w ten sposób pokaże wam , że lekcje też potrafią być ciekawe .
        To co? Zaczynamy ?